Pierwszm przedstawicielem władz Rosji, który zareagował na wiadomość o śmierci Kim Dżong Ila, okazał się Wiktor Iszajew, pełnomocnik prezydenta w graniczącym z Płn. Koreą dalekowschodnim okręgu federalnym. On w opublikowanym właśnie swoim oświadczeniu złożył kondolencje Koreańczykom a zmarłego przywódcę nazwał "niezwykłym, wysoko intelektualnym człowiekiem, który służył swemu narodowi".
Ani prezydent, ani premier Rosji do tej pory nie wypowiedzieli się na teamt śmierci Kima.
Oficjalna
Rosja na razie nie zareagowała też choćby słowem na wiadomość o wczorajszej śmierci byłego prezydenta Czechosłowacji i Czech Vaclava Havla.