- Marek Jurek nie był w stanie zarejestrować swoich list wyborczych, a
Ludwik Dorn startował spod Warszawy i nie miał oszałamiającego wyniku. Jak spojrzymy na propozycje programowe, to albo to są propozycje
PiS, albo nie mają pomysłów - mówił Błaszczak.
Przypomniał, że dziś krytycy Traktatu Lizbońskiego zapominają, jak sami głosowali. -
Zbigniew Ziobro głosował za ratyfikacją tego traktatu, a
Jacek Kurski się wstrzymał - mówił szef klubu PiS. -
Lech Kaczyński wstrzymał się z podpisaniem tego traktatu, aby nie naciskać na Irlandię. Wtedy krytykowano prezydenta Kaczyńskiego - dodał.