http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Trwa mecz PiS - ziobryści w Parlamencie Europejskim

Wojciech Szacki
2011-12-15, ostatnia aktualizacja 2011-12-14 20:06

Ziobryści urośli w Brukseli o europosła, a może nawet dwóch. Ale to PiS utrzymał wpływy we władzach frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów

Ryszard Legutko
Fot.Tomasz Wiech / AG
Ryszard Legutko
Jacek Włosowicz i Zbigniew Ziobro w europarlamencie
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Jacek Włosowicz i Zbigniew Ziobro w europarlamencie
ZOBACZ TAKŻE
"Legutko - 36, Migalski - 19, nokaut" - takiego SMS-a wysłał mi we wtorek wieczorem jeden z europosłów PiS cieszący się z wygranej prof. Ryszarda Legutki (PiS) z Markiem Migalskim (PJN) w wyborach na wiceszefa frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR).

PiS mógł mieć kłopoty w europarlamencie, bo tuż przed półmetkiem jego kadencji, który oznacza roszady na wielu stanowiskach, doszło do kolejnego rozłamu wśród europosłów wybranych z list Prawa i Sprawiedliwości.

Było ich 15, ale po wyjściu ziobrystów podzielili się aż na cztery grupy. Pierwsza to dotychczasowy PiS (siedmiu deputowanych, m.in. Legutko, Tomasz Poręba i Ryszard Czarnecki), druga to PJN (Michał Kamiński, Paweł Kowal i Marek Migalski), trzecia - ziobryści (Zbigniew Ziobro, Jacek Kurski i Tadeusz Cymański) i jest jeszcze grupa niezrzeszonych: Adama Bielana i Jacka Włosowicza.

W sumie rozłamowców było więcej niż wiernych Jarosławowi Kaczyńskiemu, nie potrafili jednak zawrzeć sojuszu.

Na wiceszefa frakcji - którą tworzą także m.in. brytyjscy torysi i czeski ODS - kandydowali Ryszard Legutko, Marek Migalski i Jacek Kurski. Kurski tuż przed głosowaniem zrezygnował z kandydowania, jednak Migalskiego nie poparł.

- Migalski jest lubiany i bardzo się starał, ale był osamotniony. Kurski z Ziobrą z kolei myślami są od wielu tygodni w Polsce - mówi "Gazecie" jeden z europosłów.

W meczu PiS z ziobrystami w europarlamencie prowadzi więc partia Jarosława Kaczyńskiego. Sukcesem ziobrystów było natomiast przyciągnięcie kolejnego europosła - Jacka Włosowicza. A Kurski zapowiada, że to jeszcze nie koniec.

Piątym ziobrystą w europarlamencie byłby bowiem związany z Radiem Maryja prof. Mirosław Piotrowski, który dziś jeszcze jest w PiS. Ziobro, żeby postawić PiS w trudnej sytuacji, zgłosił go już jednak jako kandydata na wiceszefa całego europarlamentu, podczas gdy kandydatem Prawa i Sprawiedliwości jest prof. Legutko. To głosowanie odbędzie się w styczniu.

- Zwycięstwo prof. Legutki w wyborach na wiceszefa frakcji może się okazać pyrrusowe. Europosłowie z innych krajów mówią, że nie zgodzą się, by łączył funkcję wiceszefa frakcji z funkcją wiceprzewodniczącego europarlamentu. I PiS będzie miał kłopot - kończy mój rozmówca.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 9 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':