http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Parlament Europejski nagradza Arabów

mk
2011-12-14, ostatnia aktualizacja 2011-12-14 13:56

Pięcioro młodych Arabów, którzy przysłużyli się arabskiej wiośnie, dostało dzisiaj nagrody europarlamentu im. Sacharowa

Asma Mahfuz odbiera nagrodę Sacharowa
Fot. VINCENT KESSLER REUTERS
Asma Mahfuz odbiera nagrodę Sacharowa
ZOBACZ TAKŻE
Atmosfera podczas wręczenia nagród przez Jerzego Buzka, przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, nie była zbyt radosna. Na rozdaniu zjawiło się tylko dwoje z piątki nagrodzonych, z pozostałej trójki jedno nie żyje, a dwoje jest nadal prześladowanych przez reżim.

- Tegoroczna nagroda na rzecz wolności myśli została przyznana piątce reprezentantów arabskiej wiosny - cieszyła się wczoraj szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton. - Niestety, nie wszyscy będą tu z nami, dwoje naszych syryjskich przyjaciół wciąż walczy o swoje prawa - mówiła.

Trzeci nieobecny to Muhammad Buazizi, tunezyjski sprzedawca, który protestując przeciwko biedzie i korupcji, w połowie grudnia oblał się benzyną i podpalił. Jego śmierć zapoczątkowała w Tunezji protesty, które w połowie stycznia doprowadziły do ustąpienia dyktatora Zin el-Abidina Ben Alego.

Do Strasburga przyjechała młoda Egipcjanka Asma Mahfuz, która przed styczniowymi protestami, które obaliły Hosniego Mubaraka, wrzucała do internetu nagrania, na których otwarcie wzywała do demonstrowania i walki z reżimem. Nagrodę odebrał też libijski dysydent Ahmad az-Zubajr as-Sanusi, który za czasów Muammara Kaddafiego spędził w więzieniach ponad 30 lat, a dziś jest jedną z czołowych postaci w nowych libijskich władzach.

Nagrodzeni Syryjczycy, nad których nieobecnością ubolewała Ashton, to Razan Zajtuna i Ali Farzat. Razan, prawniczka i obrończyni praw człowieka, od miesięcy ukrywa się przed bezpieką, bo założyła portal zamieszczający informacje o tym, jak reżim Baszara al-Asada brutalnie tłumi demokratyczne protesty. Farzat, satyryk, autor karykatur publikowanych w arabskiej i zachodniej prasie, w sierpniu został pobity przez agentów Asada, którzy złamali mu obie ręce i ostrzegli, że jeśli nie przestanie krytykować reżimu, zginie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':