Na pomysł, by taki zespół powstał wpadła
Anna Fotyga, była szefowa kancelarii prezydenta, była minister spraw zagranicznych w rządzie
PiS, dziś posłanka tej partii. To ona na spotkaniu Ruchu Społecznego im. Lecha Kaczyńskiego zaproponowała, by go powołać. - Zostało to pozytywnie przez kolegów przyjęte, by powołać zespół, który będzie w sposób instytucjonalny reagował na próby oczerniania, rozpowiadania kłamstw na temat Lecha Kaczyńskiego - mówi "Rzeczpospolitej" Fotyga.
Dziennikarze "Rz" przepytali jednak prawników czy taki zespół będzie miał prawo występować w obronie Lecha Kaczyńskiego. - W świetle prawa to
Marta Kaczyńska córka byłego prezydenta jako spadkobierca mogłaby występować z ewentualnymi pozwami w obronie jego imienia - czytamy w "Rz".
Posłowie PiS zareagowali, bo jak twierdzą, zbyt wiele jest oszczerstw wobec byłego prezydenta. Nie spodobała im się wypowiedź Jacka Kurskiego, byłego europosła PiS, dziś Solidarnej Polski, który w RMF FM stwierdził: - Przyjęto go, łamiąc sumienia wielu ludziom. To ten, kto podpisał
Traktat Lizboński, przesądził, że w Polsce nie będzie kary śmierci dla patologicznych morderców. Winne jest kierownictwo partyjno-państwowe w czasie, kiedy traktat był wprowadzany.