Towarzyszyli mu: Kurski, Kempa, Cymański. Przyszło pół tysiąca jarosławian. Usłyszeli, że nowa partia powstanie na początku przyszłego roku. - Nie mogę się nadziwić, gdzie ja jestem. W telewizji mówią, że 2-3 proc. ludzi chce na nas głosować. A ja tu widzę 500 osób. To naprawdę fantastyczne, mam nadzieję, że
telewizja to pokaże - mówił Jacek Kurski.
Mówił tak długo, że dla Ziobry zostało ledwie kilka minut. Zdążył powiedzieć, że sytuacja demograficzna jest zagrożeniem Unii i Polski. - Z raportu Komisji Europejskiej wiemy, że jedna czwarta polskich
dzieci żyje na granicy ubóstwa. To najgorszy rezultat w UE. Z raportu ONZ wynika, że w 2050 r. będzie 30 mln Polaków. To oznacza katastrofę - ocenił Ziobro.
Powtarzał, że Solidarna
Polska nie ma wrogów na prawicy. - My chcemy współpracować z
PiS - mówił. Za wrogów uznał PO i Palikota.
Kurski postulował wprowadzenie kryzysowego podatku bankowego (ma przynieść 7-8 mld zł do
budżetu), podatku obrotowego dla hipermarketów, a żeby przeciwdziałać niżowi demograficznemu, wydłużyć urlopy macierzyńskie.