http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dwie kary śmierci za zamachy w Mińsku

Mateusz Szaniewski, pap
2011-11-30, ostatnia aktualizacja 2011-11-30 14:06

Fragment zapisu wideo ze stacji Oktiabrskaja w Mińsku. W kółku - mężczyzna podejrzany o dokonanie zamachu
Fragment zapisu wideo ze stacji Oktiabrskaja w Mińsku. W kółku - mężczyzna podejrzany o dokonanie zamachu
Fot. HO REUTERS

Dźmitryj Kanawałau i Uładzisłau Kawaliou zostali skazani przez miński sąd na kary śmierci za kwietniowe zamachy w mińskim metrze.

Jeden ze skazanych za zamach w Mińsku
Fot. VASILY FEDOSENKO REUTERS
Jeden ze skazanych za zamach w Mińsku
- Oskarżeni są skrajnie niebezpieczni dla społeczeństwa, dlatego sąd skazuje ich na najwyższą karę, śmierć przez egzekucję - ogłosił sędzia Aleksander Fiedorcow. Odczytywanie wyroku w sądzie najwyższym w Mińsku rozpoczęło się w środę rano i trwało kilka godzin. Prokuratura od początku żądała dla- Dźmitryja Kanawałaua i Uładzisłaua Kawalioua kary śmierci.

Wyrok musi zostać jeszcze podpisany przez prezydenta Aleksandra Łukaszenkę, będzie to jednak tylko formalność. Skazańcy nie mają możliwości odwołania od wyroku. Białoruś pozostaje jedynym krajem w Europie, który stosuje kary śmierci. Egzekucja wykonywana jest tam poprzez strzał w głowę z pistoletu.

Obaj mężczyźni byli kolegami ze szkoły, z wykształcenia są ślusarzami i pracowali w witebskich zakładach produkujących części do traktorów. Kilka miesięcy przed zamachem przeprowadzili się do Mińska, żeby zaplanować akcję. Według ustaleń śledztwa Kanawałau przygotował i zdetonował bombę, a Kawalou był jego pomocnikiem.

11 kwietnia br. podczas wieczornego szczytu eksplodował ładunek wybuchowy na stacji metra Oktiabrskaja w centrum Mińska. Ładunek był podłożony koło ławki stojącej na peronie i eksplodował, gdy na stację wjeżdżał pociąg. Zginęło 11 osób, kolejne cztery zmarły w następnych dniach i tygodniach w szpitalach. Rannych zostało kilkaset osób.



Kilka dni temu białoruscy obrońcy praw człowieka wypowiedzieli się przeciwko karze śmierci dla oskarżonych. W oświadczeniu podkreślono, że konstytucja Białorusi oraz podpisane przez nią porozumienia międzynarodowe zapewniają obywatelom "naturalne i niezbywalne prawo do życia oraz gwarantują je jako wartość najwyższą".

Artykuł będzie aktualizowany

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 6 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':