http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jacek Kurski krytykuje Lecha Kaczyńskiego

rmf.fm,w
2011-11-30, ostatnia aktualizacja 2011-11-30 09:24

- Przyjęto go, łamiąc sumienia wielu ludziom. To ten, kto podpisał Traktat Lizboński, przesądził, że w Polsce nie będzie kary śmierci dla patologicznych morderców. Winne jest kierownictwo partyjno-państwowe w czasie, kiedy traktat był wprowadzany - powiedział w środę w RMF FM Jacek Kurski z Solidarnej Polski.

Europoseł PiS Jacek Kurski
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
Europoseł PiS Jacek Kurski

Przeczytaj też: Europa mówi Sikorskim



O podpisanym jeszcze przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego traktacie Jacek Kurski mówił komentując poniedziałkowe wystąpienie w Berlinie szefa MSZ Radosława Sikorskiego.

- W wystąpieniu Sikorskiego była jedna teza, z którą się zgadzamy. To prawda, że Niemcy dużo zarobiły na większej Unii. To jedyna część wystąpienia Sikorskiego, która ma ręce i nogi. Reszta jest skandaliczna. Wystąpienie Sikorskiego godzi w polską konstytucję. Zgodnie z konstytucją minister spraw zagranicznych nie ma prywatnych poglądów, nie może przedstawiać stanowiska bez mandatu udzielonego przez parlament. To, co Sikorski powiedział w Berlinie, nadaje się na natychmiastową dymisję i Trybunał Stanu - mówił Jacek Kurski w RMF FM.

Dodał też, że "Solidarna Polska jest potrzebna, żeby nie było takich fatalnych błędów jak traktat lizboński.". - Europa jest dziś walką państw narodowych, walką o narodowe egoizmy. Prezydencja służy także do załatwiania spraw narodowych. Niemcy i Francja swoje interesy załatwiły, a Polska prezydencja zawaliła sprawy strategiczne - oświadczył europoseł.

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 49 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    58 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':