Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
Przykład dał na sobotniej konferencji prezes Jarosław Kaczyński: "Nie wiem, czy ktoś, kto był katolikiem nawet zupełnie niedawno i jest katolikiem dzisiaj, wtedy mógł uważać, że kara śmierci jest dopuszczalna, a dzisiaj nie". A wczoraj w radiowej "Trójce" rzecznik PiS Adam Hofman ogłosił, że "w samym Kościele toczy się w tej sprawie spór".
Niedawni i dzisiejsi katolicy w PiS przeoczyli moment, w którym ten spór się zakończył. (Było to jakieś kilkanaście lat temu). Dziś Kościół jednoznacznie sprzeciwia się karze śmierci, choć wcześniej akceptował lub przynajmniej starał się ją usprawiedliwić.
Żyjący w średniowieczu św. Tomasz z Akwinu uważał, że jeśli złoczyńca zagraża społeczeństwu, "może być jak organ objęty gangreną -usunięty z grona żyjących". Aprobata dla kary śmierci wiązała się z tym, że chrześcijaństwo było wówczas powszechną religią państwową. Jezuita o. Wacław Oszajca tłumaczy to w wydanej przez grupę Horyzont broszurze "Przeciw karze śmierci": "Ustrój polityczny państw miał charakter teokratyczny. Nie tylko błądziliśmy, ale popełnialiśmy różnego rodzaju zbrodnie. Dopiero teraz, kiedy nastąpił jasny rozdział, Kościół odzyskuje sam siebie".
Karę śmierci dopuszczano w Watykanie. 50 lat temu zniósł ją Paweł VI.
Wielkim przeciwnikiem kary śmierci był
Jan Paweł II. Nieraz apelował, by zaprzestać egzekucji skazańców w
USA. Przełomowa była jego encyklika "Evangelium vitae" z 1995 r., w której stwierdził, że "współczesne społeczeństwo jest wstanie skutecznie zwalczać przestępczość metodami, które czynią przestępcę nieszkodliwym, ale nie pozbawiają go ostatecznie możliwości odmiany życia". Papież napisał, że "wymiar i jakość kary powinny być dokładnie rozważone i ocenione i nie powinny sięgać do najwyższego wymiaru, czyli do odebrania życia przestępcy, poza przypadkami absolutnej konieczności, to znaczy, gdy nie ma innych sposobów obrony społeczeństwa".
Politycy PiS -w tym Hofman - manipulują tym fragmentem, przemilczając dalszy ciąg, w którym
papież całkowicie zdystansował się od kary śmierci: "Dzisiaj jednak dzięki coraz lepszej organizacji instytucji penitencjarnych takie przypadki są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale".
Pomysły PiS skrytykował już Episkopat głosem swojego sekretarza generalnego bp. Wojciecha Polaka, a także inni hierarchowie, w tym abp Sławoj Leszek Głódź i bp Wiesław Mering. -Pan Bóg jest dawcą życia, nawet jeśli człowiek to życie zmarnował. Tylko Pan Bóg może to życie odebrać -tłumaczył kard.