http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Naukowcy zbadają, jak w dobrobycie rosną dzieci

Tomasz Wysocki, Wrocław
2011-12-29, ostatnia aktualizacja 2011-12-28 18:04

Antropolodzy z Wrocławia przebadają 26 tys. dzieci i młodzieży. Sprawdzą, jak po 1989 roku zmieniły się warunki życia w Polsce

42 proc. wiejskich matek nigdy nie było z dziećmi na placu zabaw - wynika z badania MillwardBrown SMG/KRC z tego roku
Fot. MICHAL MUTOR / AGENCJA GAZETA
42 proc. wiejskich matek nigdy nie było z dziećmi na placu zabaw - wynika z...
14-latka z dużego miasta, która nie przechodziła wielu ciężkich chorób infekcyjnych, ma pełną rodzinę i rodziców po studiach, będzie najprawdopodobniej wyższa od swojej rówieśniczki, która mieszka na wsi, musi pomagać w obejściu i czasem niedojada i wychowuje się bez ojca.

- Tam, gdzie jest dobrobyt, dzieci szybciej się rozwijają, szybciej dojrzewają płciowo, rosną. Dane biologiczne są twardymi dowodami na to, czy w Polsce możemy mówić o dobrobycie. Są bardziej przekonujące, niż dane ekonomiczne - mówi prof. Sławomir Kozieł z Zakładu Antropologii PAN we Wrocławiu. - Na przykład dzisiejsze siedmiolatki są tak wysocy, jak dziewięciolatki 30 lat temu.

Po 1989 r. znacznie zmieniły się warunki życia w Polsce. Antropolodzy z Wrocławia sprawdzą, jaki wpływ miała transformacja ustrojowa na rozwój biologiczny dzieci. W ramach projektu "Ogólnopolskie V zdjęcie antropologiczne dzieci i młodzieży" przebadają 26 tys. uczniów w szkołach w Warszawie, Łodzi i Wrocławiu oraz mniejszych ośrodkach, m.in. w Bystrzycy Kłodzkiej, Siemiatyczach na Podlasiu i w Wolsztynie w Wielkopolsce.

Zbiorą podstawowe dane antropometryczne, czyli wagę, wzrost, obwód pasa, obwód bioder, grubość fałdu skóry. Prof. Kozieł: - Interesuje nas tempo dojrzewania płciowego, dlatego dziewczynki będziemy pytać, czy miesiączkują. Wiemy, że pytania dotyczące sfery intymnej dzieci wywołują obawy. Zaznaczam, że mamy pozytywną opinię naukowej komisji etycznej dotyczącą zakresu naszych badań, nie chcemy przekraczać granicy intymności.

Naukowcy część informacji - liczba członków rodziny, pochodzenie, wykształcenie rodziców - będą zbierali za pomocą ankiet.

Podobne badania w tych samych miejscowościach na podobnej grupie uczniów przeprowadzono w Polsce już czterokrotnie. Pierwsze w 1955 roku, ostatnie w 1988.

Badania zaplanowano na wrzesień 2012 r., ich koszt - ok. 250 tys. zł.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 9 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    23 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':