Sądecczyzna to matecznik
PiS, który od lat wygrywa tu wszystkie wybory. Stąd pochodzi też europoseł
Zbigniew Ziobro, a poseł Arkadiusz Mularczyk przewodził tu od lat lokalnemu PiS. Obaj są liderami Solidarnej Polski, którą utworzyli po wyrzuceniu z partii Kaczyńskiego.
- Jesteśmy u siebie. Przyjechaliśmy tu, by zapytać ludzi, którzy przez lata na nas głosowali, czy jest sens budować coś nowego na prawicy, by kiedyś wygrać wybory dla dobra Polski. Usłyszeliśmy, że tak. Dlatego teraz z Nowego Sącza, matecznika prawicy, wyjdzie nowy ruch budowany na fundamencie Solidarnej Polski, który będzie dbał o tradycyjne wartości - przemawiał przed ratuszem na nowosądeckim rynku Ziobro.
Grupka kilkudziesięciu osób biła brawo i skandowała: ''Zbyszek, Zbyszek!''. - Czy jesteście za przemianą na prawicy, żeby była zdolna zmieniać Polskę na lepsze?! - pytał ich kolejny ziobrysta
Jacek Kurski.
- Tak! Tak! Tak! - odpowiadał tłumek.
Godzinę wcześniej w nowosądeckim ratuszu prezes PiS
Jarosław Kaczyński przedstawił nowego pełnomocnika partii, który zastąpi wyrzuconego Mularczyka. Został nim senator Stanisław Kogut, pochodzący spod Gorlic były szef kolejarskiej ''Solidarności''.
- Będę domagał się od posła Mularczyka wydania deklaracji członkowskich działaczy PiS z Sądecczyzny i ich składek członkowskich - zapowiedział Kogut. - Bo poseł
przejął dotychczasową siedzibę PiS w Nowym Sączu na biuro Solidarnej Polski i nie oddał nam naszych rzeczy - tłumaczył.
- To są złośliwości naszych byłych kolegów - komentował później Ziobro.
Kaczyński zapowiedział, że nie będzie w przyszłości współpracował z Solidarną Polską. - Nie przyjechałem tu na wojnę ze Zbigniewem Ziobrą. Dla mnie ważnym tematem jest
Polska. Ważnym tematem jest dzisiaj wiarygodność prawicy. Ludzie prawicy powinni kierować się szacunkiem, być honorowi. Moim zdaniem ci, którzy dzielą teraz prawicę, nie są wiarygodni - mówił prezes. - Wiarygodność Solidarnej Polski została podważona. O tym, że ten projekt był szykowany od dawna, świadczy poniedziałkowa decyzja części dotychczasowych radnych PiS, którzy w sejmiku Małopolski powołali klub Solidarna Polska - dodał.
Podczas wizyty na Sądecczyźnie Kaczyńskiemu towarzyszył też pochodzący z tego terenu poseł Joachim Brudziński. Czy on także zaangażuje się w umocnienie pozycji PiS w tym rejonie? - Przyjechałem, bo znam tu wielu ludzi. Ale ja muszę pilnować struktur w swoim okręgu na Pomorzu Zachodnim. Tutaj dobrze porządek zrobi senator Kogut - powiedział ''Gazecie'' Brudziński.
Zarówno Jarosław Kaczyński, jak i Zbigniew Ziobro chcieli pokazać miejscowym zaangażowanie w ich sprawy. Kaczyński zaapelował do prezydenta Nowego Sącza Ryszarda Nowaka (PiS) o demontaż pomnika czerwonoarmistów w centrum miasta. Ziobro natomiast obiecał wsparcie dla powstającego tu miasteczka multimedialnego, w którym m.in. opracowywane mają być nowoczesne technologie filmowe.