http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Rosja grozi nowym wyścigiem zbrojeń

bart
2011-11-23, ostatnia aktualizacja 2011-11-23 17:35

Rosyjscy żołnierze w mundurach Armii Radzieckiej z czasów II wojny światowej podczas defilady 7 listopada 2011 r. na Placu Czerwonym w Moskwie z okazji 70. rocznicy wielkiej defilady z 1941 roku
Rosyjscy żołnierze w mundurach Armii Radzieckiej z czasów II wojny światowej podczas defilady 7 listopada 2011 r. na Placu Czerwonym w Moskwie z okazji 70. rocznicy wielkiej defilady z 1941 roku
Fot. Alexander Zemlianichenko AP

Jeśli Ameryka będzie kontynuować budowę tarczy antyrakietowej, rozmieścimy Iskandery w obwodzie kaliningradzkim i wypowiemy układ rozbrojeniowy START - zagroził w telewizyjnym orędziu rosyjski prezydent Dmitrij Miedwiediew

Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew na spotkaniu z oficerami armii we Władykaukazie (21 listopada 2011)
Fot. RIA Novosti REUTERS
Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew na spotkaniu z oficerami armii we...
Rosyjskie rakiety
Fot. Wikipedia
Rosyjskie rakiety "Iskander"
ZOBACZ TAKŻE
Nie wiadomo, czy słowa Miedwiediewa oznaczają szybki powrót do zimnej wojny, czy są tylko gestem pod adresem rosyjskich wyborców przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi. Jednak bez wątpienia to pierwsze tak ostre postawienie sprawy przez Rosjan odkąd w 2008 r. prezydentem USA został Barack Obama i rozpoczął "reset" w stosunkach z Moskwą. Po groźbach Miedwiediewa, które na cały świat transmitowało kilka rosyjskich kanałów telewizyjnych słynny reset trafi zapewne do lamusa.

Rosyjski prezydent zagroził bowiem, że jeśli Amerykanie nie porzucą planów budowy tarczy antyrakietowej w Europie, każe rozmieścić na zachodniej granicy Rosji rakiety ziemia-powietrze typu Iskander, które mogą przenosić głowice jądrowe. Rakiety mają stacjonować m.in. w graniczącym z Polską obwodzie kaliningradzkim, a niewykluczone, ze także na Białorusi. Oprócz Iskanderów Miedwiediew zapowiedział też rozmieszczenie innych systemów uderzeniowych. W Kaliningradzie ma ruszyć nowoczesna stacja radarowa. Zwiększona została też ochrona rosyjskich instalacji jądrowych, a rosyjscy sztabowcy mają sporządzić plany zniszczenia centrów dowodzenia systemami budowanej przez USA tarczy antyrakietowej

Gdy Obama w 2009 r. zrezygnował z planów administracji jego poprzednika, by w Polsce i Czechach budować antyrakietowe instalacje wydawało się, że spór USA i Rosji został w dużej mierze zażegnany. Rosjanie, którzy już wcześniej zapowiadali rozmieszczenie Iskanderów, wycofali się z tych planów, a obydwie strony zaczęły rozmawiać o nowym systemie (miałby bazować na antyrakietach odpalanych z okrętów wojennych).

Choć sygnały o powrocie Iskanderów pojawiały się od tygodni, nikt nie spodziewał się, że Rosjanie tak zaostrzą stanowisko. A fakt, że Miedwiediew zagroził zerwaniem nowego układu o rozbrojeniu jądrowym (który przewiduje redukcję arsenałów jądrowych do 1,5 tys. głowic), jest całkowitym zaskoczeniem. Podpisując go razem z Obamą w kwietniu zeszłego roku w Pradze Miedwiediew mówił, że to historyczny dokument, który "utrzymuje równowagę interesów między USA i Rosją". Teraz grozi, że Rosja wstrzyma proces rozbrojenia jądrowego. - Mamy jeszcze czas na porozumienie w sprawie obrony przeciwrakietowej. Interesy bezpieczeństwa Rosji muszą zostać uwzględnione - mówił Miedwiediew.



Obserwatorzy zauważają jednak, że rosyjski prezydent nie zająknął się o tym, ze zabroni siłom NATO dostarczać przez rosyjskie terytorium zaopatrzenie dla wojsk w Afganistanie. Oznacza to, że Rosja mimo wszystko na razie tylko grozi i nie chce konfrontacji z USA.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 49 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':