Decyzję biuro kadr
MSZ przesłało jej mailem. - Dziwi mnie ten pośpiech, bo w takich sytuacjach obowiązuje trzymiesięczny okres wypowiedzenia - mówi Karasek. - Jak w tej sytuacji zapewnić IP sprawne działanie i zakończyć znajdujące się w toku projekty?
Byłą dyrektor nieoficjalnie poinformowano, że następcą zostanie malarz Krzysztof Augustin. - Pan Augustin zjawił się w Madrycie latem, przysłany na dwa miesiące jako wysłannik MSZ - mówi Karasek. - Na pytanie, w jakiej funkcji się u nas zatrzymał, odpowiadał, że to sprawa między nim a ministerstwem. Gdy pytałam o to w ministerstwie, słyszałam, że to sprawa między mną a Augustinem.
Odwołanie Joanny Karasek zaniepokoiło wiele osób związanych ze światem kultury w Polsce i Hiszpanii. W oficjalnym liście wyrażają poparcie dla szefowej IP, podkreślając jej osiągnięcia: "W krótkim czasie, jaki upłynął od utworzenia IP w Madrycie w 2009 r., stał się on jedną z czołowych instytucji kulturalnych działających w Hiszpanii".
Pod listem podpisało się ponad 60 osób, m.in. Julia Hartwig, Marek Bieńczyk, Krystian Lupa, Adam Pomorski,
Agnieszka Holland, Paweł Potoroczyn (dyrektor Instytutu Adama Mickiewicza współpracującego z Instytutami Polskimi na całym świecie).
Karasek nie otrzymała dotąd wyjaśnień od MSZ. A wcześniej - także żadnych napomnień. Ambasador RP w Madrycie Ryszard Schnepf nie chce komentować decyzji resortu.
- Nie znam przyczyn tej decyzji. Podejrzewam, że odwołanie jest związane z końcem polskiej prezydencji w UE i finalizacją podporządkowanych jej projektów. MSZ nie ma jednoznacznych reguł odwoływania pracowników, nie podpisujemy terminowych kontraktów. Ja także zostałem odwołany z poprzedniej funkcji po trzech latach - powiedział ambasador.
Schnepf zaznacza, że współpraca z Karasek przebiegała poprawnie: - Były momenty mniej udane, jak inauguracja Roku Chopinowskiego, ale niektóre wydarzenia można zaliczyć do wybitnych, np. wystawę konstruktywistów czy występ Royal String Quartet.
Rzecznik MSZ ani sekretariat Aleksandry Piątkowskiej z Departamentu Dyplomacji Publicznej i Kulturalnej MSZ (sprawującej nadzór nad IP) nie odpowiedziały wczoraj na nasze pytania w tej sprawie.