Chodziło o wydany przez sąd w Brukseli nakaz zwrotu długu przez Polkę. Wykonalność takiego wyroku, według unijnego rozporządzenia nr 44/2001, jest stwierdzana przez sąd kraju dłużnika, ale bez udziału samego dłużnika. Anna S. uznała to za naruszenie gwarantowanego polską konstytucją prawa do sądu.
Trybunał Konstytucyjny nie dopatrzył się naruszenia, bo postępowanie w Belgii spełniało europejskie standardy, a polski sąd jedynie wyrok kierował do wykonania.
To pierwsza ocena konkretnego unijnego prawa przez Trybunał od czasu wejścia w życie traktatu z Lizbony. Wcześniej Trybunał stwierdził, że może badać zgodność prawa UE z konstytucją i w 2005 r. uznał za sprzeczny z nią europejski nakaz aresztowania. Wtedy zmieniono konstytucję, wpisując możliwość wydania obywatela Polski ma mocy międzynarodowego traktatu.
O możliwości badania unijnego prawa Trybunał wypowiedział się też rok temu, gdy - na wniosek parlamentarzystów
PiS - sprawdzał zgodność z konstytucją postanowień traktatu z Lizbony.
W środę Trybunał stwierdził, że skarga konstytucyjna na unijne prawo jest dopuszczalna, bo może być ono podstawą orzekania przez polskie sądy. W takiej skardze trzeba ''uprawdopodobnić'', że prawo UE obniża poziom ochrony konstytucyjnego prawa czy wolności.
Temat możliwości badania przez Trybunał prawa UE jest politycznie delikatny. Prawicowa opozycja jako jeden z dowodów na zagrożenie ze strony UE wskazuje rzekomą utratę suwerenności RP w tworzeniu prawa.
- Wobec pozycji konstytucji jako najwyższego prawa w RP dopuszczalne jest badanie zgodności z nią norm rozporządzeń unijnych - stwierdził wczoraj Trybunał. I powtórzył stanowisko z 2005 r., że Europejski Trybunał Sprawiedliwości jest właściwy do orzekania o zgodności prawa wtórnego z unijnymi traktatami, a Trybunał Konstytucyjny jako jedyny może orzekać o zgodności unijnego prawa z polską konstytucją. Zaznaczył, że należy wykorzystać wszelkie możliwości zinterpretowania go w zgodzie z polska konstytucją. Gdyby okazało się to niemożliwe,
Polska może albo zmienić konstytucję, albo zabiegać o zmianę unijnego prawa, albo wystąpić z UE.