http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Cnota mądrości

Jarosław Kurski
2011-11-12, ostatnia aktualizacja 2011-11-11 18:54

O cnotę mądrości, porozumienia i zgody apelował prezydent Bronisław Komorowski w dniu Święta Niepodległości

Jarosław Kurski
fot.
Jarosław Kurski
Zaczął od siebie i dzień wcześniej dał tej cnocie najlepsze świadectwo. Było nim odznaczenie Zbigniewa Romaszewskiego orderem Orła Białego. Tak jak charakter patriotyzmu objawia się bardziej stosunkiem do "obcych" niż do "swoich", tak klasa polityka ujawnia się bardziej w jego stosunku do politycznych konkurentów niż wobec przyjaciół. A klasa głowy państwa ujawnia się tym, czy potrafi zaprzeczyć logice partyjniactwa.

Zbigniew Romaszewski, były senator wszystkich kadencji, związany z PiS, był i pozostaje radykalnym krytykiem nie tylko obozu liberalno-demokratycznego, ale i samego prezydenta. Jest to krytyka po ludzku dla Komorowskiego bolesna i niezasłużona, ale w oczach prezydenta niewpływająca na sprawiedliwą ocenę wielkich dokonań Romaszewskiego, jednej z ikon opozycji demokratycznej. Członek Komitetu Obrony Robotników; współtwórca wraz z żoną Zofią słynnego Biura Interwencyjnego niosącego ofiarom prześladowań wszelką pomoc; założyciel Komitetu Helsińskiego; działacz "Solidarności". W stanie wojennym organizował podziemne radio, był więziony i sądzony. Uczestnik Okrągłego Stołu. Za to wszystko po wielokroć zasłużył na najwyższe polskie odznaczenie.

Podobnym gestem było odznaczenie Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia m.in. Leny Dąbkowskiej-Cichockiej i Jana Ołdakowskiego za stworzenie Muzeum Powstania Warszawskiego. Prezydent wspomniał przy tej okazji z wdzięcznością o orędowniku Muzeum śp. Lechu Kaczyńskim.

Tego samego dnia - 10 listopada w kolejną miesięcznicę lotniczej katastrofy - wyznawcy religii smoleńskiej manifestowali pod Pałacem na Krakowskim Przedmieściu i kolejny raz odmawiali prawomocności demokratycznie wybranej głowie państwa. Ale jak bardzo by tego nie chcieli, prezydent swoimi słowami i czynami zaświadczył podczas niepodległościowych uroczystości, że jest także i ich prezydentem. Prezydentem wszystkich Polaków.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    37 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':