http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Brytyjski Kościół katolicki jak firma

Mateusz Szaniewski
2011-11-08, ostatnia aktualizacja 2011-11-08 19:56

Londyński sąd uznał we wtorek, że Kościół katolicki ponosi odpowiedzialność za działalność księży, tak jak pracodawca za swoich pracowników. Precedens ułatwi ofiarom księży pedofilów walkę o odszkodowania.

Papież Benedykt XVI ze zwierzchnikiem Kościoła Anglii arcybiskupem Canterbury Rowanem Williamsem
fot. Richard Pohle/AP Photo
Papież Benedykt XVI ze zwierzchnikiem Kościoła Anglii arcybiskupem Canterbury...
SERWISY
Zaskakujący wyrok zapadł w sprawie księdza Wilfreda Baldwina. W latach 70. pracował on w Portsmouth, gdzie m.in. opiekował się prowadzonym przez zakonnice domem dziecka. Jedną z jego podopiecznych była siedmioletnia wtedy JGE (jej tożsamość została utajniona). Po latach kobieta zeznała w sądzie, że ksiądz Baldwin, który zmarł w 2006 r., wielokrotnie gwałcił ją w dziecięcych latach.

Sędzia MacDuff, odczytując we wtorek wyrok, tłumaczył, że Kościół katolicki ponosi odpowiedzialność za wszelkie przestępstwa, których mógł dopuścić się ksiądz Baldwin. Bo chociaż formalnie nie było umowy pracownik - pracodawca, to relacje biskup - ksiądz bardzo przypominają zatrudnienie. - Ksiądz Baldwin miał swoją siedzibę, ambonę i szaty. Został wysłany do tej społeczności jako przedstawiciel Kościoła. Wcześniej został odpowiednio wyszkolony i wyświęcony. To właśnie oskarżeni umieścili go na stanowisku, które wymaga wielkiego zaufania. A on, jeśli uda się udowodnić oskarżenia, to zaufanie złamał - wyjaśniał sędzia.

Po ogłoszeniu decyzji przedstawiciele Kościoła oznajmili, że raczej nie będą się od niej odwoływać. - Kościół traktuje oskarżenia o molestowanie seksualne bardzo poważnie i jest w pełni zaangażowany w walkę z nimi. Moi klienci nie chcą unikać odpowiedzialności - mówił obrońca Edward Faulks.

Wyrok londyńskiego sądu będzie zapewne przełomem dla podobnych spraw toczących się w Wielkiej Brytanii. Dzięki uznaniu relacji panujących w kościelnej hierarchii za takie same jak w każdym przedsiębiorstwie, ofiary molestowania będą mogły dużo łatwiej uzyskać odszkodowania.

Skandale seksualne z udziałem katolickich księży wstrząsają od kilku lat kościołami m.in. w Irlandii czy Niemczech. Zdominowana przez anglikanów Wielka Brytania była dotąd na tym tle stosunkowo spokojna. Obecnie trwa jednak śledztwo dotyczące podejrzeń o molestowanie seksualne w katedrze w Londynie.

W liczącej 62 mln ludzi Wielkiej Brytanii żyje 5 mln katolików.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 17 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    32 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':