http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nie wystarczą cztery Ziobra

Monika Olejnik
2011-10-28, ostatnia aktualizacja 2011-10-28 18:28

Zbigniew Ziobro, zwany przez przyjaciół Zizu, nie wie, co zrobić, wyjść z PiS, czy czekać na wyrzucenie i zostać męczennikiem

Monika Olejnik
fot. AG
Monika Olejnik
Ośmielił się krytykować Prawo i Sprawiedliwość za kampanię parlamentarną, ba, ośmielił się nawet przewidywać, że jeżeli PiS się nie zmieni, powstaną dwie partie - centrowa i prawicowo-narodowa, a przecież Zbigniew Ziobro nie dostał takiego polecenia.

Takie polecenie dostał od Jarosława Kaczyńskiego po wyborach prezydenckich, wtedy przejechał się po swoich koleżankach partyjnych.

Teraz, po dwóch samowolnych wywiadach, Zbigniew Ziobro czeka na wyrok.

Jakiż to musiał być zabawny widok, kiedy na posiedzenie klubu wtargnęło dwóch eurodeputowanych - Ziobro i Jacek Kurski. Ten pierwszy chciał przemówić, a pan prezes wyłączył mu mikrofon, wiceprezes partii został upokorzony na oczach starych i nowych posłów. Jak niepyszny musiał wrócić do Brukseli.

Teraz czeka na to, co z nim zrobi rzecznik dyscyplinarny Karol Karski. Sprawa się przedłuża, bo ten bawi za granicą, oby tylko nie miał przygód z meleksem.

Już wydawało się, że Jarosław Kaczyński powie, co myśli o delfinie, a tu zrobił niespodziankę, na konferencji prasowej nie odpowiadał na pytania dotyczące Zizu, tylko mówił na temat Unii Europejskiej.

Pan prezes "dobra rada" radzi Grekom, żeby wrócili do drachmy. Nie wiem, czy powinni, bo prezes chwalił Orbána, ten zaczął tracić i ma poparcie tylko 23-procentowe.

Prezes w Warszawie o Grecji, a Zbigniew Ziobro w Strasburgu albo w toalecie, albo na głosowaniach.

A jak można ukarać Ziobrę. Kara najłagodniejsza to zawieszenie. Pouczenie będzie upokarzające, a wyrzucenie - da Kaczyńskiemu siłę. Na razie prezes bawi się nim niczym jego kot Alik myszką.

Zapewne największą uciechę z niekomfortowej sytuacji mają politycy PJN. Może Zbigniew Ziobro połączy się z nimi? Niedawny ulubieniec ojca Rydzyka zostanie na brukselskiej trawce. Będzie mógł sobie zanucić wraz z Andrzejem Rosiewiczem: "Wystarczą cztery Ziobra i Polska będzie dobra, uśmiechem nas przywita, przywita nas IV Rzeczpospolita".

Monika Olejnik (TVN24, Radio Zet)

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 43 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    102 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':