Tunezyjczyk Mohamed Bouazizi otrzymał nagrodę pośmiertnie. To on podpalił się w grudniu 2010 roku w tunezyjskim miasteczku Sidi Buzid, by zaprotestować przeciw brakowi perspektyw dla siebie i innych młodych ludzi i opresyjnym władzom. Jego śmierć była iskrą, która rozpaliła rewolucję w Tunezji, a potem w sąsiednich krajach.
Laureatką z Egiptu jest 26-letnia Asma Mahfuz, która swymi gorącymi apelami umieszczanymi w internecie ściągnęła tłumy na kairski plac Tahrir, gdzie rozpoczęła się tamtejsza rewolucja.
Z Libii nagrodzony został 77-letni Ahmed al-Zubair Ahmed al-Sanusi, który spędził 31 lat w więzieniach jak wróg reżimu płk. Kaddafiego, a teraz zasiada w Narodowej Radzie Libijskiej.
Z Syrii, gdzie rewolucja dotąd nie zwyciężyła, a z rąk władz zginęło już kilka tysięcy protestujących, nagrodzone zostały dwie osoby: 34-letnia Razan Zaitouneh, prawniczka i założycielka portalu informującego o łamaniu praw człowieka w Syrii oraz karykaturzysta Ali Farzat, któremu w odwecie za nieprawomyślne rysunki reżimowe służby bezpieczeństwa połamały ręce.
Nagrody wręczy w grudniu przewodniczący Parlamentu Jerzy Buzek.
Źródło: Gazeta Wyborcza