Zdaniem Donalda Tuska byłoby to "absolutnym szyderstwem" z Palikotowego hasła "nowoczesne państwo", bo nowoczesne państwo "potrafi uchronić instytucje, w tym parlament, od wielogodzinnych debat na temat kształtu szponów orła w polskim herbie albo tego, czy krzyż ma prawo wisieć, czy nie, i tych wszystkich ideologicznych - słusznie traktowanych jako zastępcze - chociaż bardzo emocjonujących tematów".
Nie uważam, by świeckość państwa była tematem zastępczym. Podobnie jak nie jest nim zapłodnienie
in vitro, eutanazja czy inne zagadnienia bioetyczne. I żałuję, że Platforma wyspecjalizowała się w unikaniu tych tematów albo w bezkonkluzyjnym ich rozmiękczaniu.
Zapowiedź Palikota uważam za uczciwe postawienie sprawy. Podobnie zresztą jak kontrzapowiedź
PiS, by przyjąć uchwałę o nieusuwalności krzyża z sali obrad. Tak właśnie ta sprawa powinna była być postawiona od samego początku - otwarcie i w debacie. A nie w trybie, w jakim krzyż został powieszony: cichcem, po nocy, metodą faktów dokonanych.