Swank, Jean-Claude Van Damme i brytyjska skrzypaczka Vanessa Mae byli gośćmi Ramzana Kadyrowa podczas koncertu i pokazu sztucznych ogni w Groznym. Swank składała nawet ze sceny urodzinowe życzenia Kadyrowowi.
Human Rights Watch wezwała artystów, by zrzekli się honorarium, jakie wzięli za wizytę w Groznym. Van Damme i Mae na razie milczą, Swank w wydanym dziś oświadczeniu o zwrocie pieniędzy nie wspomina. "Bardzo żałuję, że wzięłam udział w tym wydarzeniu" - napisała Swank. - "Gdybym miała pełną wiedzę na temat tego koncertu i wydarzeń w Czeczenii, nie zrobiłabym tego".
Źródło: Gazeta Wyborcza