A Agent Tomek (druga odsłona). W pierwszej edycji Alfabetu nie miał jeszcze nazwiska. Teraz możemy już napisać, że najsłynniejszy agent CBA nazywa się Tomasz Kaczmarek. W czasach, gdy CBA kierował Mariusz Kamiński, Tomek, udając biznesmena, prowadził "operacje specjalne" przeciwko posłance PO Beacie Sawickiej, eksprezydentowej Jolancie Kwaśniewskiej, celebrytce Weronice Marczuk. Po zmianie kierownictwa biura, zdekonspirowany i niedoceniony, odszedł ze służby na policyjną emeryturę. Razem z kolegami, którzy też opuścili CBA, założył wywiadownię gospodarczą. Zaangażował się w marsze PiS i "Gazety Polskiej" na Krakowskim Przedmieściu, gdzie występował u boku prezesa Jarosława Kaczyńskiego. W nagrodę dostał miejsce na liście PiS do Sejmu w Świętokrzyskiem.
Aniołki - kobiety używane przez PiS w kampaniach dla ocieplenia wizerunku partii. Pierwszy raz tego zabiegu dokonano w 2009 r. gdy Jarosław Kaczyński ogłosił "politykę pokoju", przepraszając za agresywny język. Drugi raz "aniołki" pojawiły się na billboardach tej partii we wrześniu 2011 r. Siedem młodych, uśmiechniętych kandydatek wzywa: "Chodźcie z nami!". Po uważnym wczytaniu się w treść plakatu widać, że "aniołki" mają dosyć niskie, "niebiorące" pozycje. Miejsca w Sejmie tak naprawdę zajmą wypróbowane w bojach Beata Kempa, Marzena Wróbel czy Anna Sobecka. Jeden z byłych "aniołków" - Joanna Kluzik-Rostkowska ostrzegła niedawno przed wizerunkową ściemą prezesa i stwierdziła, że na taki trik "można się nabrać tylko raz".
B Biała flaga (druga odsłona). W 2004 r. przed objęciem rządów przez PiS była symbolem polskiej polityki zagranicznej prowadzonej właśnie przez "stronnictwo białej flagi". Teraz "biała flagę" wywiesza rząd Tuska, oddając Rosji śledztwo smoleńskie, pozwalając na to, by wrak tupolewa niszczał pod gołym niebem (lub gnił pod plandeką). "Kto chce, żeby sprawa smoleńska została wyjaśniona, musi oddać głos na PiS, bo Donald Tusk wywiesił w tej sprawie białą flagę" - powiedział 22 września Jarosław Kaczyński.
C CBA nie pęka - tak 7 października 2009 r. powiedział do dziennikarzy szef CBA Mariusz Kamiński przed wejściem na przesłuchanie w prokuraturze w
Rzeszowie (wyszedł stamtąd z zarzutami za przekroczenie uprawnień). Tydzień później został odwołany przez premiera. Zaprzeczał, że dowodzona przez niego służba była upolityczniona. Dwa lata później on i pięciu jego najbliższych współpracowników startują do Sejmu z wysokich miejsc na listach PiS. "Twardziele ze służb"- tak mówił o nich, omawiając kandydatów, rzecznik PiS Adam Hofman.
Ciemna postać - tak Zbigniew Ziobro wyraził się o Grzegorzu Schetynie jesienią 2009 r. na antenie Radia Maryja. Mówił, że Schetyna (wówczas wicepremier i szef MSWiA) jest "ciemną postacią tego rządu" i "człowiekiem, o którym się mówi, że odpowiada za wszystkie ciemne sprawki, które są związane m.in. z nadużywaniem służb specjalnych przeciwko opozycji". Pozwany przez Schetynę przegrał w pierwszej instancji proces o zniesławienie.
D Dwie Polski - "jedna chce się podobać w świecie, druga ta, co jedzie na lawecie". Taki podział zarysował 19 kwietnia 2010 r. poeta Jarosław Marek Rymkiewicz w wierszu "Do Jarosława Kaczyńskiego". Wiersz kończy wezwanie: " To co nas podzieliło - to się już nie sklei; Nie można oddać Polski w ręce jej złodziei; Którzy chcą ją nam ukraść i odsprzedać światu; Jarosławie! Pan jeszcze coś jest winien Bratu!". Ideę "dwóch Polsk" poeta rozwinął w jednym z wywiadów: "Istnieją tuż obok siebie dwie Polski, a jeśli istnieją dwie Polski, to muszą też istnieć dwa narody Polaków. Jeden to naród patriotów, drugi - naród kolaborantów".
G Gumowe ucho - publicystyczne określenie b. wiceszefa CBA Macieja Wąsika, który w czasie pełnienia funkcji miał w swoim gabinecie specjalne stanowisko, na którym mógł słuchać rozmów podsłuchiwanych aktualnie przez swoich funkcjonariuszy. Podczas trzech lat pracy - jak odnotowano - wchodził do systemu 6 tys. 200 razy. Wąsik, archeolog, który do CBA trafił ze straży miejskiej, tłumaczył przed sejmową komisją, że prowadził "bieżący nadzór nad podległymi funkcjonariuszami".
H Hel - gaz, który rozpylony przez Rosjan nad lotniskiem w Smoleńsku, sprawił, że prezydencki Tu-154 "stracił nośność". Hipotezę o helu wygłosił najpierw pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego mec. Rafał Rogalski. Wyśmiany powiedział, że dostał ją od posła PiS Andrzeja Ćwierza. Ćwierzowi teorię o helu przesłano internetem.
K Kibole - jeśli wierzyć politykom PiS i "Gazecie Polskiej", to najbardziej patriotyczna cześć społeczeństwa. Obchodzą święta narodowe i kościelne, opiekują się dziećmi, przeprowadzają staruszki przez ulicę. Za swoje przywiązanie do wartości są prześladowani przez władze i lobby żydowskie.
Krzyż - symbol oporu społecznego po 10 kwietnia 2010 r. Postawiony przed Pałacem Prezydenckim zaraz po katastrofie smoleńskiej, po pół roku - mimo protestów jego obrońców - został przeniesiony do pobliskiego kościoła. Od tego czasu przestał się cieszyć jakimkolwiek zainteresowaniem.
<b>KPP, Komunistyczna Partia Polski</b> - Motyw znany z poprzedniego Alfabetu. W 2006 r. Jarosław Kaczyński oskarżał „Gazetę Wyborczą”, że „jest późną, zmutowaną postacią KPP”, dodając, że „im słabsza »Wyborcza «, tym, lepiej dla Polski”. Liderowi PiS pozazdrościł poeta Jarosław Marek Rymkiewicz. W sierpniu 2010 r. w związku z przeniesieniem krzyża ustawionego przed Kancelarią Prezydenta po katastrofie smoleńskiej stwierdził, że „redaktorzy »Gazety « są duchowymi spadkobiercami Komunistycznej Partii Polski” i „wychowano ich tak, że muszą żyć w nienawiści do polskiego krzyża”. Pragną też żeby „Polacy wreszcie przestali być Polakami”. Po dwukrotnym wezwaniu do cofnięcia zniewag, Agora (wydawca „Gazety”) pozwała Rymkiewicza do sądu. Rozprawom towarzyszyły antysemickie wyzwiska i krzyki sympatyzującej z poetą publiczności.
Publicyści IV RP apelowali w obronie wolności słowa. Rymkiewicz porównywał się do Owidiusza i Mandelsztama. Gdy sąd nakazał mu przeprosiny, stwierdził: "Musi to na Rusi, a w Polsce jak kto chce".