''Ponieważ jego skondensowane, świdrujące obrazy dają nam świeży wgląd w rzeczywistość'' - brzmi uzasadnienie Komitetu Noblowskiego.
- Tranströmer tak długo nie dostawał Nobla być może dlatego, że jest Szwedem - powiedział w
TVP Info Tomasz Jastrun, poeta, były szef Instytutu Polskiego w Sztokholmie.
Tomas Gösta Tranströmer ma 80 lat. Poza poezją pisze prozę i jest tłumaczem. Tłumaczył m.in. Czesława Miłosza. Był głównym kontrkandydatem Wisławy Szymborskiej do Nagrody Nobla. Tranströmer jest z wykształcenia psychologiem i pracował w tym zawodzie do 1990 r., kiedy przeżył
udar mózgu. Częściowo sparaliżowany w następstwie choroby, poświęcił się odtąd twórczości poetyckiej jako głównemu zajęciu. Mimo niedowładów oraz przejściowej utraty mowy nie zaprzestał prowadzenia aktywnego trybu życia i spotykania się z czytelnikami. Jego rzecznikiem jest żona Monika, która towarzyszy mu w podróżach i spotkaniach publicznych. Jak twierdzą uczestnicy tych spotkań (w Polsce ostatnio w 1999 w
Krakowie), małżonkowie porozumiewają się przy pomocy swoistego, ledwo zauważalnego dla postronnych kodu znaków. W roku 1990 otrzymał za ''Żywym i umarłym'' Nagrodę literacką Rady Nordyckiej.
Lista faworytów do nagrody była w ostatnich latach niemal niezmienna - wśród faworytów według największej na świecie firmy bukmacherskiej Ladbrokes poza Szwedem byli ponownie: syryjski poeta Adonis, i Japończyk Haruki Murakami. Piosenkarz
Bob Dylan do wczoraj był czwarty na liście pretendentów - po raz pierwszy tak wysoko - ale w środę wysforował się na jej czoło, Ladbrokes obstawiał go 5 do 1.
W pierwszej dziesiątce było jeszcze dwóch Amerykanów - Thomas Pynchon i Philip Roth, pisząca po francusku Algierka Assia Djebar, Węgier Peter Nadas oraz poeci - Koreańczyk Ko Un i Australijczyk Les Murray. Za jednego funta postawionego na nagrodę dla Adama Zagajewskiego można było dostać 33, tak samo obstawiani byli m.in. Cormac McCarthy, Claudio Magris, Don DeLillo, Alice Munro i John Banville.