http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Z kim zwiąże się Jarosław Kaczyński?

Dominika Wielowieyska
2011-09-21, ostatnia aktualizacja 2011-09-21 10:24

O młodych twarzach PiS-u, ewentualnych mariażach PO i PiS-u z SLD i festiwalu Palikota, czyli przegląd środowej prasy

Dominika Wielowieyska
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Dominika Wielowieyska
ZOBACZ TAKŻE
W "Rzeczpospolitej" Piotr Zaremba pisze o młodych dziewczynach w kampanii PiS: "Kaczyński zrobił więcej niż którykolwiek lider w Polsce (poza nowym PJN i Ruchem Palikota), aby zaprezentować nową twarz partii. Nie jest teatrem wystawienie na listach ekspertów i ludzi, którzy mają osiągnięcia poza światem polityki. Jednym z elementów tego "nowego PiS" jest chwalenie się młodymi ludźmi na listach. Powiązane z próbą pozyskania młodych wyborców, co w jakimś stopniu już stało się faktem.

Formy tego chwalenia się bywają zbyt teatralne: zobaczcie, jesteśmy inni, niż myślicie. Ale żądanie, aby ci młodzi kandydaci (no dobrze, kandydatki) wysyłali równie klarowne sygnały jak nieodżałowanej pamięci Grażyna Gęsicka, trochę mnie śmieszy. Sylwia Ługowska jako kandydatka do Sejmu udzieliła kilku sensownych wypowiedzi. Mnie to wystarczy.

Może stąd moja wyrozumiałość, że mamy do czynienia z partią ganioną przez mainstream za wszystko. PiS za stary - źle. Za młody - źle. Bez kobiet - źle. Z kobietami - jeszcze gorzej. Inna sprawa, że prezes powinien sobie przypomnieć, jak srogo rozliczał swą kampanię prezydencką. A teraz Smoleńsk ukryty, a na pierwszym planie znowu "ładne buzie". Bo takie jest ABC medialnej demokracji."

Widzę w tym tekście Zaremby odpowiedź na moje wątpliwości, które przedstawiałam w komentarzu dla Wyborcza.pl.

Zabieg z reklamówką z młodymi dziewczynami budzi moje wątpliwości, bo tam traktuje się je jak paprotki. Eksponuje się urodę. Mnie to drażni, bo to świadczy o przedmiotowym traktowaniu kobiet. Teraz sztab PiS postanowił zmienić taktykę i każe mówić dziewczynom o swoim wykształceniu i dokonaniach. I dobrze. Dzięki temu wiemy, że jedna kandydatka kształciła się na uczelni ks. Rydzyka. To cenna informacja. Druga z kolei ogłosiła, że kobiety mają zupełnie inne zadania społeczne niż mężczyźni. To prowokuje pytanie, dlaczego w ogóle zajęła się polityką, skoro ma takie poglądy. Ale też - mówiąc serio - ważne, aby kandydaci chwalili się swoją pracą społeczną i poglądami, a nie zgrabnymi nogami. Z tego punktu widzenia biorę korektę sztabu PiS za dobrą monetę.

Śmieszą jednak zapewnienia Jarosława Kaczyńskiego, że młode działaczki mają szansę na mandat. W zdecydowanej większości przypadków mają one dalekie miejsca na listach zwane "niebiorącymi". Mandaty wezmą Antoni Macierewicz, Anna Fotyga i Beata Kempa.

***

Michał Szułdrzyński na kolejnych stronach "Rzeczpospolitej" pisze rzecz ważną: "Zachęcając Rymkiewicza do radykalnych wypowiedzi, dziennikarze "Gazety Polskiej Codziennie" powinni zadać sobie pytanie, kto weźmie odpowiedzialność za słowa poety, jeśli ktoś posłucha go i chwyci za broń".

I przypomnijmy wypowiedź Waldemara Kuczyńskiego w TOK FM: "Prawdziwy PiS to ten z "Gazety Polskiej", a nie ten z plakatu z młodymi działaczkami".

***

Także w "Rzeczpospolitej" ciekawy tekst Grażyny Zawadki "Policyjne łowy za granicą". Okazuje się, że szukanie schronienia w innych krajach UE nie gwarantuje bezkarności. W zeszłym roku wojskowe herkulesy czy casy zwiozły do nas ponad 1500 osób ściganych listem gończym. . We wrześniu przyleciał kolejny samolot z 36 podejrzanymi.

***

Jarosław Gowin mówi w "Rzeczpospolitej" w rozmowie z Elizą Olczyk i Dorotą Kołakowską: "Rząd Platformy z udziałem SLD zakończyłby się przedterminowymi wyborami" Gowin - podobnie jak Sławomir Nowak w Radiu TOK FM - prorokuje, że jeśli PiS wygra wybory, to zbuduje rząd razem z SLD.

W "Fakcie" Leszek Miller powtarza po raz kolejny: "Koalicja z PiS to samobójstwo". Wiem, że politycy PO promują wizję sojusz SLD i PiS, bo chcą w ten sposób odciągnąć elektorat od lewicy. Ale czy Grzegorz Napieralski nigdy w żadnych okolicznościach nie zdecyduje się na alians z Jarosławem Kaczyńskim? Ja bym głowy za to nie dała.

***

A teraz trochę środowiskowego piekiełka. Bronisław Wildstein przeczytał książkę Janusza Palikota (jak on się nie brzydził?) pełną plotek i insynuacji. I o ile ten ideowy publicysta nigdy nie dawał dwóch groszy za prawdomówność "pajaca", tak teraz zawierza każdemu jego słowu. A dlaczego? A dlatego, że Palikot rozdaje ciosy w swoim maglu i dostaje się także dziennikarzom, których opisuje jako zbyt uległych Tuskowi. Wymienia oczywiście nazwiska publicystów, którzy w rzeczywistości są niezależnymi komentatorami i którzy niejednokrotnie krytykowali rząd. Ale Palikot lubi się zemścić i manipulować, i teraz ofiarą manipulacji padł Wildstein. Bo dla Wildsteina bycie krytycznym wobec rządu oznacza, że trzeba głosić, iż Tusk jest zdrajcą, sługusem Merkel i Putina, a Platforma to sami złodzieje. A jak ktoś tego nie głosi, to jest prorządowy.

Festiwal Palikota w mediach trwa. Na pierwszej stronie Super Expressu ogłasza on, że ustalał z Tuskiem ataki na Kaczyńskiego. I dziennikarze tabloidu sprawdzili prawdomówność (!?) polityka na wariografie.

***

W "Polityce" mamy reportaż z kampanii wyborczej agenta Tomka. A Jacek Żakowski pisze o zagrożeniach dla demokracji: " Przez 20 lat potęga kapitalizmu wzrosła niepomiernie i niezauważenie. Powstał globalny system instytucji rynkowych nie tylko zbyt wielkich, by upaść, lecz także zbyt potężnych, by państwa je mogły kontrolować. A jednocześnie demokracja gwałtownie się zdegenerowała". To lewicowa wizja kryzysu liberalnej demokracji, która jest ważnym głosem w dyskusji, choć nie jedynym.

A w "Naszym Dzienniku"? Po staremu: "Podważony dowód z identyfikacji zwłok" i "Dlaczego skrzydło nie wytrzymywało?"

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 11 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    23 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':