Ich grób po raz kolejny zdewastowano. "BRONEK, DONALD, SŁUŻBY - BANDYCI". "SIERPEM STRACILIŚCIE, MŁOTEM DOBILŚCIE - KATYŃ 2010" oraz "CHWAŁA BOHATEROM, KTÓRZY ICH ZABILI". Poetyka tych haseł przypomina napisy na pomniku w Jedwabnem: "BYLI ŁATWOPALNI".
Nie wiemy, kto zbezcześcił mogiłę w Ossowie. Ale hien cmentarnych możemy szukać po poszlakach.
Postawienie prawosławnego krzyża i uporządkowanie mogiły miało być symbolem pojednania narodów polskiego i rosyjskiego, które ucierpiały przez komunizm. Pomysł realizowany był przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, wspierał go ówczesny marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Od początku nie podobało się to politykom
PiS. Przeciwko uporządkowaniu mogiły protestowały "Nasz Dziennik" i
Radio Maryja. "Komorowski funduje pomnik najeźdźcom" - to jeden z tytułów w gazecie ojca Rydzyka. Tytuł kłamliwy, bo to nie pomnik, tylko grób.
15 sierpnia zeszłego roku przed uroczystym odsłonięciem ktoś namalował na mogile czerwone gwiazdy. Od rana kilkanaście osób stało z hasłami "Platforma sprzedała Polskę", "
Polska gore". Krzyczeli: "Hańba!". Wśród demonstrujących była Hanna Wujkowska (była doradcą rządu PiS ds. rodziny, publicystka "Naszego Dziennika") oraz działacz PiS z Pomorza Waldemar Bonkowski.
Wtedy mogiłę oczyszczono z malunków. Teraz lokalne władze machnęły ręką. Zdewastowana mogiła krzyczy więc prawdę o Polakach: oto naród, który nie szanuje grobów.
Duszną atmosferę przyzwolenia na tego typu czyny wytwarza polska prawica. To efekt polityki postsmoleńskiej, w której absolutnie wszystko może się przydać do okładania po łbie przeciwników politycznych. Nawet cudze kości sprzed 90 lat. Według PiS i znacznej części polskiej prawicy żyjemy w kondominium rosyjsko-niemieckim. Polska nie jest demokratyczna, jest krajem rządzonym przez zdrajców, właściwie Polski już nie ma (ostatnio powtarzał te tezy w "Gazecie Polskiej" poeta Jarosław Marek Rymkiewicz). W takiej atmosferze każdy przyzwoity gest np. wobec Rosjan, to zdrada. Każde pochylenie głowy i zaduma nad polskimi winami, jak w Jedwabnem, to narodowe zaprzaństwo.
Gdyby jeszcze było tak, że wstyd za profanacje grobów i pomników spada na głowy tych, których złe nastroje rozbudzają. Niestety, ten wstyd spada na nas wszystkich. Zdjęcia swastyk w Jedwabnem ukazały się w gazetach na całym świecie.
W powiecie wołomińskim, w którym leży Ossów, rządzi obecnie PiS. Apeluję do władz powiatu - pokażcie, że jesteście prawdziwymi patriotami i usuńcie te napisy.