http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Prezydentowa Komorowska: zadbajcie o udział bliskich w wyborach

d, PAP
2011-09-17, ostatnia aktualizacja 2011-09-17 12:18

- Bardzo się cieszę, że tyle jest osób, którym aktywność kobiet w naszym kraju leży na sercu - zwróciła się do uczestników III Europejskiego Kongresu Kobiet Anna Komorowska. - Wielka próba aktywności przed nami. Chcę zaapelować, aby panie w swoich rodzinach, w swoim sąsiedztwie, miejscach pracy zadbały o to, by Polacy w najbliższych wyborach 9 października wzięli jak najliczniejszy udział

Anna Komorowska
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Anna Komorowska
Blisko 7 tys. uczestników, w tym goście z zagranicy, bierze udział w III Europejskim Kongresie Kobiet, który rozpoczął się w sobotę w warszawskiej Sali Kongresowej. Jest to jedno z oficjalnych wydarzeń polskiej prezydencji. "Równa płaca za równą pracę" to główne hasło i postulat Kongresu.

Przewodniczący PE Jerzy Buzek, nazwany przez organizatorki "wielkim przyjacielem Kongresu" podkreślał, że dzięki Kongresowi przesłanie równości dotrze do wszystkich w Polsce. Mówił, że hasło równości dla kobiet i mężczyzn w Europie znane jest od dziesiątek lat i Europa dobrze na tym wychodzi. Zaznaczył, że nie chodzi tylko o równość wobec prawa, ale także o równe szanse, możliwości i obowiązki - w rodzinie, polityce, życiu społecznym i zawodowym.

- Nie stać nas na to, by połowa obywateli naszego kraju nie mogła się w pełni realizować. Kobiety muszą mieć wybór. Te, które chcą zostać w domu, muszą mieć prawo do szacunku i uznania dla swojej pracy, także w systemie emerytalnym. Panie decydujące się na pracę zawodową muszą mieć poczucie, że mogą się także realizować w macierzyństwie, oczekując sieci żłobków i przedszkoli - przekonywał Buzek.

Mówił, że potrzebny jest wspólny program dotyczący zwalczania przemocy, a także równego traktowania na rynku pracy, także w kwestii równych płac.

Wyraził nadzieję, że pomiędzy tegorocznym, a następnym Kongresem, dokona się podobny przełom, jaki miał miejsce w ciągu ostatniego roku. Przypomniał, że był wielkim zwolennikiem parytetów i choć przyznał, że 35-procentowe kwoty nie są tym, "czego wszyscy oczekiwaliśmy", uznał to za krok w dobra stronę.

Henryka Bochniarz, jedna z organizatorek Kongresu, przypomniała, że ustawę kwotową udało się uchwalić dzięki determinacji premiera Donalda Tuska.

Podziękowała za pomoc w organizacji Kongresu minister pracy i polityki społecznej Jolancie Fedak."Bez niej by tego Kongresu nie było" - podkreśliła.

Magdalena Środa wspominała z kolei "wielką nieobecną" Izabelę Jarugę-Nowacką, która zginęła w katastrofie smoleńskiej. Zaznaczyła, że została po niej "wielka wyrwa w świecie aktywnych kobiet". "Iza, nigdy cię nie zapomnimy, będziemy kontynuować to, co ty zaczęłaś" - mówiła.

Podczas Kongresu odbędzie się okrągły stół ministrów ds. równości płci na rynku pracy, jednym z gości imprezy będzie komisarz UE i wiceprzewodnicząca KE Viviane Reding. Gospodynią nieformalnego spotkania ministrów będzie Jolanta Fedak, która brała aktywny udział także w poprzednich dwóch kongresach. W sobotni wieczór odbędzie się wspólna konferencja Fedak i Reding.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 11 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':