http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Napieralski wie, o czym mówi

Wojciech Szacki
2011-08-11, ostatnia aktualizacja 2011-08-10 21:45

9 lipca, Sosnowiec. Grzegorz Napieralski na konferencji na dworcu PKP.
9 lipca, Sosnowiec. Grzegorz Napieralski na konferencji na dworcu PKP.
Fot. Bartlomiej Barczyk / Agencja Gazeta

Jakiś drań wyśmiewa się z Grzegorza Napieralskiego - pomyślałem, gdy jednym uchem złowiłem w radiu tekst: "Nowe źródła energii to nowy kształt powiązań gospodarczych i sojuszy politycznych. Polityczni celebryci nie zauważają tego, pochłonięci uściskami dłoni i pozowanymi zdjęciami".

Napieralski podczas wieczoru wyborczego Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Napieralski podczas wieczoru wyborczego Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Napieralski podczas wieczoru wyborczego Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Wojciech Szacki
Wojciech Szacki
Głos łudząco podobny do głosu przewodniczącego, specyficzna dykcja i niestandardowy akcent - takoż. Czyżby reklama nowego sezonu "Rozmów w tłoku" Szymona Majewskiego?

Okazało się jednak, że to prawdziwy spot SLD. Ma przedstawić Napieralskiego jako męża stanu, lidera nowoczesnej lewicy o rozległych horyzontach, dalekowzrocznego polityka grającego w jednej lidze już nie z Zapatero, a z Obamą co najmniej. - Bierne rządy nie rozumieją jutrzejszych wyzwań. Ja je dostrzegam - przekonuje z radia Napieralski.

Zrobiony jest ten spot z takim rozmachem, że w pełni odczytają i docenią go dopiero następne pokolenia, dysponujące już "nowymi źródłami energii".

Chciałbym wszakże wyrazić szczere uznanie dla człowieka, który potrafił uderzyć się we własne piersi. Fragment o "celebrytach pochłoniętych uściskami dłoni i pozowanymi zdjęciami" zabrzmiał przecież jak donośne mea culpa. Barack Obama wprawdzie Napieralskiemu nie pozował, nasz mąż stanu in spe wziął swego amerykańskiego kolegę z zaskoczenia, ale i w dziedzinie pozowanych fotek lider SLD to niezgorszy ekspert. Przekonały się o tym w niedalekiej przeszłości pewne blond bliźniaczki śpiewające pieśń o Napieralskim, przekonali się obdarowani przez niego jabłkami robotnicy; swoje miejsce w jego kampanii miały nawet zbierane przez niego grzyby.

Wyznanie winy zatem doceniam. Nasuwa się jednak pytanie: czy Napieralski nagrał ten spot przed fotkami czy po fotkach w "Fakcie" pod tytułem "Grzegorz Napieralski się pluska... a poparcie mu rośnie"?

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 21 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    72 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':