15.03.1956-16.12.2009
Rosjanie mieli w historii niewiele postaci tak pożytecznych dla narodu. Kiedy w 1991 r. rozwalił się ZSRR, kraj stanął nad przepaścią w obliczu nieuchronnej, wydawać by się mogło, wojny domowej. I wtedy prezydent Rosji Borys Jelcyn uczynił 35-letniego profesora ekonomii szefem rządu, stawiając mu za zadanie zreformowanie gospodarki i zachowanie pokoju. Misja niemożliwa. Nikt nie wiedział, jak to zrobić.
Gajdar miał odwagę działać. Zaaplikował Rosji "terapię szokową", zbudował fundamenty gospodarki rynkowej, zapełnił puste sklepy towarami. Otworzył Rosję na świat.
Doczekał się kary. Bardzo wielu rodaków uważa, że nie tyle uratował kraj po upadku ZSRR, co wysługując się wrogim siłom, sam zniszczył ZSRR. Przylgnął do niego przydomek "Malczisz-Płochisz" (w wolnym tłumaczeniu - zły chłopczyk), bo tak w jednym z opowiadań jego dziadka, radzieckiego pisarza Arkadija Gajdara, nazywał się negatywny bohater, który sprzedał ojczyznę "burżuinom" za słoik konfitur i pudełko ciasteczek.
Źródło: Gazeta Wyborcza