Będzie jedna Ukraina

prof. Wiaczesław Briuchowiecki
18.11.2005 , aktualizacja: 18.11.2005 00:00
A A A
13 listopada 2004 roku. Zwolennicy Wiktora Juszczenki podczas wiecu zorganizowanego z okazji rozpoczęcia kampanii wyborczej przed drugą turą wyborów prezydenckich

13 listopada 2004 roku. Zwolennicy Wiktora Juszczenki podczas wiecu zorganizowanego z okazji rozpoczęcia kampanii wyborczej przed drugą turą wyborów prezydenckich (Fot. Robert Kowalewski / AG)

Nie wychodziłem na plac Niepodległości dla Wiktora Juszczenki, ale dla zmian w moim kraju. Dlatego, choć dziś na Ukrainie nie wszystko idzie jak po maśle, nie żałuję swojej decyzji - mówi rektor Akademii Kijowsko-Mohylańskiej
ZOBACZ TAKŻE
Marcin Wojciechowski: Wielu Ukraińców jest dziś rozczarowanych pomarańczową rewolucją. Obóz jej twórców podzielił się, zmiany w państwie nie są tak szybkie i głębokie, jak oczekiwano. Czy warto było rok temu wychodzić na kijowski Majdan Nezałeżnosti?

Prof. Wiaczesław Briuchowiecki: Zdecydowanie tak. Ja i moi studenci przyłączyliśmy się do rewolucji nie po to, by bronić konkretnych polityków, ale w imię prawdy. Na Akademii Kijowsko-Mohylańskiej rok temu wisiały transparenty przeciw fałszerstwom wyborczym, nie zaś popierające tego czy innego kandydata na fotel prezydenta. Gdyby w owym czasie Wiktor Juszczenko zachowywał się tak samo jak Wiktor Janukowycz, to jestem przekonany, że ludzie też wyszliby na Majdan. Nie było ważne, kto dopuścił się chamskich fałszerstw wyborczych. Najważniejsze było to, że ludzie mieli dość oszustw.

To jasne, że chciałbym, by przez ten rok, jaki upłynął od rewolucji zrobiono więcej, niż udało się zrobić...
Zostało jeszcze 94% treści.

Kliknij, żeby czytać dalejMam już Piano


Pozostała część artykułu dostępna dla abonentów Piano.


Piano to abonamentowy dostęp do najlepszych treści w polskim internecie, w tym do pełnej internetowej "Gazety Wyborczej" w dniu wydania drukowanego.

Za jedyne 19,90 złotych miesięcznie Piano umożliwia także lekturę naszych magazynów: Dużego Formatu, Wysokich Obcasów, Ale Historii, Magazynu Świątecznego i Piątku Ekstra . To nie wszystko - wyłącznie abonenci mają pełny dostęp do najlepszych komentarzy, opinii i wszystkich reportaży Gazety Wyborczej. W ramach abonamentu Piano nasze treści można przeglądać w internecie już w dniu wydania drukowanego.

Aby dowiedzieć się więcej kliknij w ten link.