Sakiewicz udaje, że nie boli go to, że "Uważam Rze" zjada powoli jego gazetę. Chce niby ratować kolegów a naprawdę - kto wie - może chce przejąć ich czytelników i otworzyć swój dziennik. A Paweł Lisicki na łamach "Pressu" (dziwię się, że nie u siebie w gazecie) uspokaja: rozmawiałem z Hajdarowiczem, wszystko w porządku, Sakiewicz sieje niepokój.

Szkoda, że o tym nie wie Zbigniew Ziobro, który rozdzierał w Strasburgu szaty i bronił niezależności "Rzeczpospolitej". Szkoda, że redaktorzy "Rzeczpospolitej" bronią beznadziejnego wystąpienia Ziobry.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej