Skoro przyszłe wykorzystania seksualne dzieci idą na konto PO, to te przeszłe, czyli w latach rządów PiS idą na konto PiS-u.

Za rządów PiS, w latach 2005-2007 w policyjnych statystykach odnotowano 5906 przypadków seksualnego skrzywdzenia dzieci do 15 roku życia.

Statystyki nie informują, jak duży odsetek wśród nich stanowiły wykorzystania homoseksualne. Zapewne niewiele, bo z badań wynika, że sprawcami molestowania dzieci są najczęściej heteroseksualni mężczyźni. Ale nawet jeśli było to tylko kilka przypadków - to obciążają one sumienie PiS-u, za którego rządów też nie było dla osób homoseksualnych zakazu sprawowania pieczy zastępczej.

Tak wtedy, jak teraz i w przyszłości, o kwalifikacjach kandydata (kandydatki) na rodzinę zastępczą czy do prowadzenia rodzinnego domu dziecka decydował sąd. I badał (a przynajmniej miał taki obowiązek) wszystkie okoliczności, które mogły mieć przy tym znaczenie.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej