http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kubica u laureatki

Magdalena Środa
2011-02-10, ostatnia aktualizacja 2011-02-10 11:03

Po wielu miesiącach analizowania wypadku samolotowego i epatowania nas "wiedzą" z zakresu lotniczych katastrof dziennikarze - zwłaszcza wiodącej stacji laureatki (Telekamer), czyli TVN 24, zajęli się wreszcie czymś innym, czyli wypadkiem samochodowym Roberta Kubicy. Mamy więc jakąś dywersyfikację tematyczną, ale metoda pracy pozostaje ta sama - wycisnąć z newsa, co się da.

Magdalena Środa
fot.
Magdalena Środa
Dziennikarze TVN 24 robią to równie namiętnie (lub jak ktoś woli - namolnie) jak poprzednio, ale ponieważ Kubica żyje, to w programach, newsach i publicystyce mamy - na szczęście - znacznie mniej wynurzeń na temat winy i zdrady, a znacznie więcej informacji na temat kośćca naszego bohatera, jego tężyzny fizycznej, struktury mięśni oberwanej ręki oraz niebiańskiej wytrzymałości psychicznej.

Dziennikarze dwoją się i troją, by - podtrzymując napięcie widzów - wydobywać z jakiś czeluści dzielne ofiary niegdysiejszych sportowych katastrof, wlec przed kamery innych pechowych rajdowców, psychologów sportu, ortopedów, speców od silników samochodów Formuły 1. Dzień długi, wypadek krótki - jednym słowem, dla dziennikarza informacyjnego masa pracy w stylu "jak zrobić z igły widły".

Wypadek dzielnego sportowca, o którego zwycięstwach niewiele wiem, nie pozostawił mnie - oglądaczkę TVN 24 - obojętną. A nawet więcej, boleśnie mnie dotknął, i to z dwóch co najmniej powodów.

Gdy ja - jako kierowca - pozwalam sobie na przekraczanie granic prawa, a zwłaszcza zdrowego rozsądku, jestem okrutnie karana przez drogówkę mandatem, utratą punktów i ogólnym pohańbieniem. Gdy to robi Kubica, mówi się mi w TVN 24, że ma taką pasję, a pasja to wszak piękna rzecz (Kubica walnął w barierkę nie w ramach przewidzianych kontraktem czynności zawodowych, ale jako pasjonat szybkiej jazdy, w czasie wolnym).

Gdy Kubica - paskudnie łamie sobie kości, minister Kopacz oświadcza, że w Polsce czeka na niego profesjonalna, darmowa - jak się można domyślać - rehabilitacja. Gdy dajmy na to, profesor taki jak ja lub jakikolwiek inny człowiek o temperamencie mniejszym niż nasz sportowiec łamie sobie kości, nikt, a zwłaszcza minister, niczego mu nie proponuje, choć Kubica żyje za granicą, składek ZUS zapewne nie płaci, do biednych nie należy, a profesor (czy to przed czy po reformie min. Kudryckiej) należy do społecznych pariasów, choć mieszka w kraju i składkę opłaca.

Rozumiem jednak, że w naszym kraju rajdowcy cieszą się znacznie większym poważaniem niż profesorowie czy zwykli praworządni obywatele bez pasji. Dlaczego? Na TVN 24 się tego nie dowiemy. I może właśnie dlatego tak często nagradzamy tę stację i jej dziennikarzy.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 73 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    297 głosów

Varga kontra Dunin: Ateizm a la GW

O ile listy do redakcji pisane przez teistów i ateistów aż tak bardzo mnie nie zdziwiły, a wręcz ucieszyły, to oddźwięk na stronie internetowej "Krytyki Politycznej" raczej mnie zdziwił mocno - pisze Krzysztof Varga

Problem dziewczynki w ciele chłopca

Pięcioletni chłopczyk z brytyjskiego Essex od trzeciego roku życia czuje się dziewczynką. To coraz częstsze zaburzenie nawet u tak małych dzieci