W Egipcie wrze. Miliony ludzi żądają demokracji i o nią walczą z agentami bezpieki. Unia Europejska milczy. Robotnik, uniwersytecki intelektualista, lekarz-kobieta, student, matka czwórki dzieci okryta czadorem, islamski radykał, chrześcijanin kopta, bezwyznaniowiec maszerują ramię w ramię trzymając transparent "Nigdy więcej prześladowań". Europa, która dała ludzkości cudowny prezent-filozofię polityczną opartą na prawach i swobodach obywatelskich - milczy. No, może poza wygłaszaniem rutynowych apeli o zaprzestanie przemocy i podjęcie dialogu.

Gdzie jesteś Unio Europejska? Przecież stworzyłaś nawet specjalny organizm, Unię dla Morza Sródziemnego, do kształtowania polityki sąsiedztwa z krajami basenu Morza Sródziemnego, którą praktycznie rządzi Francja. Owa Unia w Unii również z godnością milczy. Oczywiście sprawy nie ułatwia skandal wokół osoby minister spraw zagranicznych, Michele Alliot-Marie, której zarzuca się powiązania z ludźmi klanu obalonego tunezyjskiego dyktatora. Mamy w Europie i inne swoje problemy i zmartwienia. Ale, tam ludzie walczą o przetrwanie, wolność i sprawiedliwość.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej