Nie ma nic nowego w informacjach, że Gruzja chciała kupić w Polsce pociski przeciwlotnicze Grom i przeciwpancerne Fagot. Polska dostarczyła Gruzji w 2006 roku 30 wyrzutni i 100 pocisków Grom. Moskwa usiłowała nawet oskarżyć polskie władze o dozbrajanie separatystów czeczeńskich.

Także uwaga szefa sztabu generalnego gen. Franciszka Gągora - że to nie Rosja, lecz prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili nierozważnie zaatakował stolicę Osetii Południowej w sierpniu 2008 roku - jest co prawda sprzeczna z oficjalną linią rządu, z tym, co mówił prezydent Lech Kaczyński i polskie media, ale świadczy o trzeźwej ocenie sytuacji.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej