Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Mecenas Paulina Kieszkowska-Knapik jest zaangażowana w tę sprawę nie tylko jako prawnik. Sama oczekuje dziecka. - Nie zgadzam się, że muszę rodzić bez znieczulenia i nie obchodzi mnie stanowisko NIK ani minister Kopacz. Przeszukuję rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia i nie widzę prawa, na które może się powołać NIK i ministerstwo - mówi rozżalona.

W lipcu na stronach internetowych Najwyższej Izby Kontroli ukazał się protokół z kontroli szpitalnych oddziałów położniczych.
Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej