Tadeusz Rydzyk przełknął Kluzik-Rostkowską w czasie wyborów. Ale teraz, ze względu na jej poglądy obyczajowe, nie byłaby dla niego do zaakceptowania.

Kaczyński już raz się naraził Rydzykowi, kiedy kilka lat temu mówił, że jego radio jest prorosyjskie. I dziwił się, że pozwolono mu założyć nadajniki na Uralu. Kaczyński długo musiał odkupywać swoją winę za te słowa, ale jego fascynacja Radiem Maryja nie zmalała. Dlatego zrobił to, czego chciał Rydzyk. Wybrał ulubieńca dyrektora Radia - Zbigniewa Ziobrę - na wiceszefa partii.
Pozostało 85% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej