"Sprawna łączność i przepływ informacji to warunek powodzenia Twojej firmy" - krzyczała reklama Centertela w jednym z wydań "Gazety". Nic dziwnego. Analogowe telefony sieci Centertel, która w szczytowym okresie, a więc w 1997 r., miała ponad 200 tys. klientów, były symbolem raczkującego polskiego kapitalizmu.

- Sam widziałem, jak biznesmeni w białych skarpetkach kładli te tzw. kaloryfery na stołach w restauracji, by zaszpanować. To nic, że aparaty Nokii czy Motoroli zajmowały pół tego stolika.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej