http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Żenująca Hiena Roku

Wojciech Czuchnowski
2009-12-18, ostatnia aktualizacja 2009-12-18 14:11

Kto jeszcze miał złudzenia, że Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich jest wiarygodnym i reprezentatywnym głosem środowiska dziennikarskiego, powinien je stracić po czwartkowej decyzji w sprawie tytułu "Hieny roku".

Przyznawanie takiej antynagrody przez organizację dziennikarską to dobry pomysł. Przez lata "hieną" piętnowano przypadki skrajnej nierzetelności, żerowania na ludzkim nieszczęściu, wkraczania w życie intymne ale i politycznej dyspozycyjności dziennikarzy.

W czwartek "hienę" otrzymał Wojciech Cieśla z "Dziennika Gazety Prawnej". Według SDP "wyróżnił się szczególną nierzetelnością i lekceważeniem zasad etyki dziennikarskiej", bo w czerwcu tego roku przeprowadził, a potem opublikował wywiad z przypadkową osoba myśląc, że rozmawia z Jackiem Chwedorukiem, dyrektorem zarządzającym Rotschild Polska. Cieśla nie zrobił tego specjalnie. Po prostu pomylił numery, a mężczyzna, z którym rozmawiał nie wyprowadził go z błędu. Nastąpiła więc zwykła- bolesna, ale i zabawna pomyłka, za którą dziennikarz, zorientowawszy się, że popełnił błąd wielokrotnie przepraszał. Gdzie tu więc "szczególna nierzetelność i lekceważenie zasad etyki?"

Rozumiem, że SDP po latach przyznawania "hien" tabloidom publikującym drastyczne zdjęcia z wypadków, postanowiło przyjrzeć się poważnemu dziennikarstwu i tam szukać przykładów patologii. Trochę późno, bo np. w latach 2006-2007 również w poważnych tytułach powstało sporo tekstów świadczących o politycznej służalczości ludzi mediów, materiałów niszczących i zaszczuwających ludzi przy pomocy prokuratorskich przecieków, nagrań prywatnych rozmów i teczek bezpieki. SDP wtedy milczało.

Nie zauważyło i w tym roku chociażby skandalicznego zachowania telewizji publicznej, promującej w czasie eurowyborów efemeryczną partię Libertas, popieraną przez prezesa Piotra Farfała i jego politycznego promotora Romana Giertycha.

Ze spokojem przyjmuje ekscesy "Gazety Polskiej", która z zapałem publikuje esbeckie teczki osób, które zgodnie z prawem nie podlegają lustracji.

Zresztą i tabloidy kończą ten rok mocnym uderzeniem: publikacja przez "Super Express" materiałów, którymi szantażowano senatora Piesiewicza to idealny kandydat na "hienę".

SDP zdecydował się jednak napiętnować zwykłą dziennikarską pomyłkę za którą autor i redakcja posypali głowy popiołem.

Nie rozumiem tej decyzji. Nie wiem czy stoi za nią osobista niechęć do Cieśli osób ze Stowarzyszenia Dziennikarzy. Czy też po prostu popełniono żenujący błąd.

Cieśla za swój przeprosił. To samo powinno zrobić SDP.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 29 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    70 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':