Jak informuje portal
Chronmyklimat.pl , NGO's wzięły na celownik Polskę, bo uznały, że to właśnie ona blokuje decyzję Unii Europejskiej o jednostronnym podniesieniu celu redukcji emisji CO2 z 20 do 30 proc. w 2020 r. (w chwili, gdy "Skamielina" była przyznawana, w Brukseli zaczynał się unijnych szczyt m.in. w tej właśnie sprawie).
NGO's już od dawna mówiły, że to Polska jest głównym hamulcowym unijnej polityki klimatycznej - więc przyznania symbolicznej anty-nagrody naprawdę można było się spodziewać. - Polska powinna przestać być hamulcowym Europy. Decyzja Unii o bezwarunkowym podwyższeniu celu redukcji do 30 proc. zasadniczo wpłynie na wynik Konferencji w Kopenhadze. Wypowiedź ministra ds. europejskich Mikołaja Dowgielewicza wskazuje, że polscy politycy nie znają dynamiki procesu negocjacji klimatycznych - mówi Robert Cyglicki, dyrektor należącego do Koalicji Klimatycznej Greenpeace Polska.
Hmmm. Na pewno? Jestem raczej zdania, że przyznanie Polsce "skamieliny Dnia" nie jest ani sprawiedliwe, ani pomysłowe, ani oryginalne. NGO's zachowały się jak ta koza, co to na pochyłe drzewo wskoczy.
Nie kryłem sceptycyzmu wobec niektórych "klimatycznych" pomysłów polskiego rządu. Szczególnie wobec niechęci do płacenia za swoje emisje CO2 - przecież realne, nie wymyślone.
Ale oczekiwać od Polski, żeby zgodziła się na jednostronną redukcję emisji o 30 proc. do 2020 r., bez względu, czy na podobny krok zdecydują się inne potęgi gospodarcze - tego nawet ja nie zrobię. Sektora energetycznego zdominowanego przez węgiel, drodzy aktywiści, nie da się przeformatować w rok. Nawet gdybyśmy ceny prądu podnieśli o 1000 proc. i zastosowali każdą dostępną technologię oszczędności prądu.
Przyjmowane przez ekologów założenie, że jednostronne przyjęcie celu 30 proc. redukcji będzie łatwiejsze dzięki kryzysowi gospodarczemu jest błędne, przynajmniej w naszym przypadku. Bo Polska gospodarka w recesję nie weszła, ograniczenia emisji - zwłaszcza w elektroenergetyce - nie były tak duże. I nie będą. Na przyszły rok zapowiada się całkiem sensowny wzrost PKB.
Więcej na blogUE