Ponieważ zakaz jest bezwzględny i nie dopuszcza wyjątków, dobrze, że uchwały Sejmu nie obowiązywały za czasów krzyżackich, bo zgodnie z nimi atakowanie Krzyżaka byłoby wykluczone i w zasadzie na sam jego widok musielibyśmy kapitulować. Zakaz chodzenia z krzyżem na płaszczu w miejscu publicznym, jakim jest pole bitwy, król Jagiełło mógłby uzyskać jedynie w trybunale w Strasburgu, bo w Sejmie by to nie przeszło. Sprawa jest o tyle aktualna, że w przyszłym roku przypada 600-letnia rocznica bitwy pod Grunwaldem, w której po raz pierwszy - o ile ten surowy zakaz nie zostanie złagodzony - Krzyżacy uzyskali znaczną przewagę.
Źródło: Gazeta Wyborcza