Laickość państwa gwarantuje nam konstytucja, ale w szkołach publicznych naucza się religii. Od oceny z religii zależy także to, czy uczeń dostanie się do lepszej, czy do gorszej szkoły.

I tak pozostanie. Bo Trybunał Konstytucyjny zgodził się, by ocenę z religii wliczać do średniej i wpisywać na świadectwo.

Szkoły i świadectwa są pod kontrolą państwa. Nauka religii - już nie. Gdy zapytać w szkole, czy na religii ocenia się wiarę, czy wiedzę - dyrektor odpowie: Nic mi do tego!
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej