Od niedzieli adwent. Dla chrześcijan czas radosnego oczekiwania na Boże Narodzenie. Wspominanie tamtego przyjścia Chrystusa przed wiekami, ale i wzmożone oczekiwanie przyjścia powtórnego: chrześcijanie wierzą, że kiedyś Chrystus przyjdzie ponownie i nastanie lepszy świat.

Chrystus to dla chrześcijan wielka światłość wśród mroków, ale są też światełka. Są księża i świeccy świecący wielką mądrością i odwagą. Wczoraj skończył 70 lat dominikanin Józef Puciłowski. Został zakonnikiem, gdy miał z górą czterdziestkę i doktorat z historii; po działalności we wrocławskim Klubie Inteligencji Katolickiej, po organizowaniu Tygodni Kultury Chrześcijańskiej, na które zapraszał do kościołów Blumsztajna, Michnika i innych ludzi źle widzianych przez władze państwowe. Syn Polaka katolika i Węgierki ewangeliczki został katolikiem i kocha mocno swój Kościół, ale miłością tak mądrą, że nie bezkrytyczną. W najnowszym "Tygodniku Powszechnym" wyjaśnia: "Mam krytyczny stosunek, ale nie do świętej wiary, tylko do niektórych posunięć administracyjnych w Kościele". Józiu, tak trzymaj dalej!
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej