http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Komentarze

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Wyborcza.pl

Może żółwik na premiera

Monika Olejnik
2009-11-24, ostatnia aktualizacja 2009-11-20 11:48

Monika Olejnik
fot. AG
Monika Olejnik
Kto ma chrapkę na posadę premiera? Gazety spekulują - może następcą Tuska będzie Rostowski, może Boni, a może Bielecki. Jan Krzysztof Bielecki wyznaje "Gazecie Wyborczej", że żadnej pracy się nie boi, przecież był nawet przez trzy lata kierowcą ciężarówki. A ku zaskoczeniu wielu Lech Wałęsa uczynił go premierem. Bielecki jest najbliższym doradcą premiera Donalda Tuska. Choć nie chce się przyznać, co mu doradza. Nie wiemy, czy on był autorem wyrzucenia Grzegorza Schetyny z rządu, czy zadecydował o tym sam premier. Schetyna jest faworytem prof. Jadwigi Staniszkis na premiera (mówiła o tym w TVN24 18 listopada). Ale sądząc po tym, co się dzieje w hazardzie, ma małe szanse. Schetyna zresztą stał się ulubieńcem mediów, bo jest biedny, wyrzucony przez Tuska. Gdyby Tusk go zostawił, media by jęczały: przecież mówiono o nim "Grzesiu" w czasie rozmów hazardowych, a pan premier "Grzesia" zostawił.

Dziennik "Gazeta Prawna" twierdzi, że jest wyścig między ministrem finansów Jackiem Rostowskim a szefem doradców premiera Michałem Bonim. Panowie się kłócą - kto po Tusku. Kto jest silniejszy. Minister finansów chciałby już od 1 lipca dokonać zamachu na OFE, a Michał Boni broni nas przed zakusami ministra finansów i ministra pracy. I tak ostatnie zdanie będzie należało do pana premiera.

Boni, zapytany przeze mnie w Radiu ZET, kto może zostać zastępcą Tuska, odpowiada, że każdy nosi buławę w plecaku, a on tylko plecak. I nie ma aspiracji do bycia premierem.

Po co dzielić skórę na Tusku, skoro ten jeszcze nie zdecydował, czy będzie kandydował. A nawet jak będzie kandydował, czy jest pewność, że zasiądzie w pałacu przy Krakowskim Przedmieściu? Takiej pewności nie mamy. Taką pewność miał Donald Tusk w poprzedniej kampanii wyborczej - i kto wygrał? Lech Kaczyński. Kaczyński ma teraz bardzo złe notowania, nawet nie teraz, tylko przez całą swą prezydenturę. A pan premier ma przed sobą wyzwanie, czy przez te kilka miesięcy wzmocni się, czy przybliży się do wyników Lecha Kaczyńskiego. I może znajdzie się ktoś trzeci, kto da szansę na to, żeby nie było polityki, ani PO, ani PiS.

A na razie szaleje grypa. Amerykanie proponują, żeby zmienić zwyczaje powitalne, nie uścisk ręki, tylko żółwik. Może żółwik na premiera.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

3

14 głosów

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne