http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Europa zwyciężyła nad własną przeszłością

Jarosław Kurski
2009-09-02, ostatnia aktualizacja 2009-09-02 00:34

Uroczystość na Westerplatte jest sukcesem Polski i Europy, która 70 lat temu była zarzewiem najtragiczniejszej w dziejach wojny. Europejscy przywódcy nie bili się w cudze piersi, ale we własne. Wspomnienie roku '39 nie zamieniło się w licytację narodowych krzywd.

Jarosław Kurski
fot.
Jarosław Kurski
Kanclerz Merkel zapewniła, że Niemcy nie chcą rewizji swej winy za rozpętanie II wojny. Prezydent Kaczyński nazwał "błędem" i "grzechem" wkroczenie wojsk polskich na Zaolzie, gdy Hitler zagarniał Czechosłowację w 1938 r. Premier Putin potępił pakt Ribbentrop-Mołotow. Przedstawiciele państw antyhitlerowskiej koalicji krytykowali ustępstwa wobec III Rzeszy, których finałem była hańba Monachium.

Premier Tusk przypomniał, że w Piaśnicy hitlerowcy rozstrzeliwali polskie elity, ale także Niemców. I że opodal jego rodzinnego domu na cmentarzu leżą radzieccy żołnierze polegli przy zdobywaniu Gdańska. Nie przynieśli Polsce wolności, gdyż sami jej nie mieli - mówił wcześniej Tusk.

I Kaczyński, i Putin deklarowali budowanie relacji na prawdzie. Dlatego polski prezydent odrzucił symetrię między ginącymi na tyfus jeńcami rosyjskimi z 1920 r. a strzałami w potylicę w Katyniu. Krokiem ku prawdzie będzie deklarowane otwarcie archiwów dla polskich i rosyjskich historyków.

Pewnym zgrzytem było nazwanie przez polskiego prezydenta mordu katyńskiego aktem szowinizmu, a nie zbrodnią komunistyczną. Teza dyskusyjna - kilka lat wcześniej Stalin wymordował własną elitę oficerską.

Jednak żaden z przywódców nie przekroczył granicy, która by niweczyła szansę na pojednanie Polski i Rosji.

Premierzy przechadzali się po molo w dawnym Zoppot leżącym przed wojną w Wolnym Mieście Gdańsku. Polak i Rosjanin rozmawiali po rosyjsku i angielsku. Ale i po niemiecku - w języku narodu, który wywołał tę wojnę. To wymowny symbol zwycięstwa Europy nad własną przeszłością.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 23 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':