http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Sam nieudacznik, ale krytykuje szefa

Renata Grochal
2009-07-20, ostatnia aktualizacja 2009-07-20 08:14

Osobliwa jest krytyka prezydenta autorstwa szefa jego kancelarii Piotra Kownackiego. Bo to Kownacki rok temu przyszedł do Pałacu, by "posprzątać" po Annie Fotydze - usprawnić pracę i poprawić wizerunek prezydenta.

Renata Grochal
fot.
Renata Grochal
Zaczęło się jednak od serii wpadek. Kownacki często mijał się z prawdą. Oskarżył Tuska, że nie poinformował, iż nie będzie mógł przyjść na Radę Gabinetową, choć premier wysłał pismo, że wyjeżdża do Chin. Innym razem zarzucił MSZ, że zakazało unijnym urzędnikom wydania współpracownikom Lecha Kaczyńskiego przepustek na szczyt Unii w Brukseli. Ale dodatkowych przepustek nie było. Powiedział, że prezydent elekt Barack Obama obiecał w rozmowie telefonicznej z Lechem Kaczyńskim budowę tarczy antyrakietowej w Polsce, choć nie obiecał.

Dziś, gdy okazuje się, że misja Kownackiego może zakończyć się klapą, bo reelekcja Kaczyńskiego wydaje się coraz mniej prawdopodobna, prezydencki minister zwala winę na szefa. Żali się: cóż ja mogę zrobić?

Podpowiadam: podać się do dymisji.

* Co powiedział minister Kownacki, wraz z komentarzem Bartosza Węglarczyka i Witolda Gadomskiego
* Kownacki żegna się z pałacem?



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 12 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':