http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dożywocie cara ropy

Marcin Wojciechowski
2009-02-25, ostatnia aktualizacja 2009-02-24 00:00

Michaił Chodorkowski aniołem nie jest, ale próby przedłużenia mu wyrok za ?molestowanie seksualne współwięźnia", zakrawają na farsę


ZOBACZ TAKŻE
Oligarcha siedzi od 2003 r., bo nie uznał ustalonych przez Kreml reguł gry: społeczeństwo, biznes i opozycja siedzą cicho, rezygnują z ambicji politycznych, a władza, korzystając z naftowego eldorado, zapewnia stabilność i rozwój.

Chodorkowski miał swoich ludzi w regionach (nie byle jakich, bo gubernatorów), korzystał z gigantycznych ulg podatkowych w zamian wielkie inwestycje w przemysł naftowy.

Nie było to etyczne ani legalne, ale w tym samym czasie dokładnie to samo robili pozostali oligarchowie.

Chodorkowski wyróżniał się tym, że był uparcie prodemokratyczny i proamerykański, co w Rosji wciąż traktuje się jak grzech śmiertelny. Nie chciał dogadywać się z władzą, licząc, że w jego obronie stanie świat. Swoją fundację charytatywną nazwał Otwarta Rosja. Marzył o stworzeniu społeczeństwa obywatelskiego.

To nie mogło ujść bezkarnie. Co innego, gdyby kupował luksusowe jachty i zagraniczne kluby piłkarskie.

Car ropy poszedł za kraty, a inni bogacze wybrali los ulubieńców władzy. I teraz, mimo kryzysu, oni - Abramowicz, Deripaska, szefowie Gazpromu - dostają miliardowe podarki od państwa.

A Chodorkowski siedzi i raczej nie ma szans na przedterminowe wyjście. Ktoś musi bardzo się bać, że nawet po wyjściu z więzienia za dwa lata Chodorkowski mógłby sporo opowiedzieć o rosyjskim biznesie i polityce. Trzeba więc niewygodnego oligarchę zatrzymać w tiurmie.

Rządy prawa zapowiadane przez prezydenta Miedwiediewa pozostają fikcją. Rosja narzeka, że ma fatalną prasę na Zachodzie, jest nierozumiana i krytykowana. Ale sama wytrwale na takie opinie pracuje.

  • 6 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':