Negocjacje w sprawie tarczy trwają, a Witold Waszczykowski oskarża polski rząd, że w rozmowach z USA kieruje się wyłącznie interesem partyjnym, lekceważąc bezpieczeństwo Polski. To skandal bez precedensu. Wysoki urzędnik państwowy, który jeszcze przed chwilą prowadził te negocjacje, przekonuje Amerykanów, że w Polsce nie mają z kim poważnie rozmawiać.
Nie wiadomo, dlaczego Waszczykowski postąpił niezgodnie z polską racją stanu.
Może niczym obrażony chłopczyk postanowił wziąć rewanż na Tusku i Sikorskim za to, że odebrali mu funkcję negocjatora. Może chciał ratować swoje negocjacyjne osiągnięcia. To bez znaczenia. Waszczykowski dał argumenty USA, by w sprawie tarczy Polsce nie ustępowały i odgrzał konflikt między prezydentem a rządem.
Dowiódł, że nie nadaje się do żadnej funkcji publicznej w Polsce.