Bronisław Geremek - polityk narodził się w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 r. Pojechał tam z Tadeuszem Mazowieckim jako przedstawiciel 64 sygnatariuszy apelu poparcia pisarzy, dziennikarzy, filmowców, profesorów, środowisk Klubu Inteligencji Katolickiej i Towarzystwa Kursów Naukowych dla strajkujących załóg Wybrzeża. W dziesiątą rocznicę Sierpnia ukazały się w "Po prostu" wspomnienia Bronisława Geremka z tamtego czasu:

"Jedziemy moim samochodem. Mamy nieustanną eskortę, której usiłujemy uciec. Jedziemy, klucząc, przez Toruń, Bydgoszcz, boczne drogi. Co pewien czas przejmowani jesteśmy przez inne ekipy obserwacyjne, kontrole dokumentów. Mieliśmy wrażenie ściganych jadących z misją, która ma niewielkie szanse realizacji. (...) I oto uciekający - nagle przechodzimy przez wolne miasto Gdańsk i wkraczamy do Stoczni. To wrażenie jakby zupełnie nierealne. Biało-czerwone opaski, straż, brama, tłum i coś takiego w tej Stoczni dla nas niezwykłego. Byliśmy bardzo zmęczeni. Wchodzimy na salę... taką wolną... przekazujemy nasz apel. Owacja była taka wzruszająca.... Rozmawiamy, słuchamy i z wolna jakby temperatura na wewnętrznych termometrach rośnie. Znika zmęczenie. Oto coś się dzieje, czego żadne intelektualne czułki nie są w stanie wyczuć, zmierzyć".
Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej