PiS jest jedyną partią w Polsce, która dysponuje potężnym zapleczem gospodarczym. Poprzez swych działaczy kontroluje kilka spółek i majątek wartości ponad 100 mln zł. Inne partie to przy PiS ubodzy krewni.

Ustawa o partiach politycznych z 27 czerwca 1997 r. określa sposoby tworzenia majątku partii. Może on powstawać ze składek członkowskich, darowizn, spadków, zapisów, dochodów z majątku oraz z określonych ustawami dotacji i subwencji. Majątek, którym dysponuje zaplecze PiS, powstał w inny sposób. Ustawa mówi, że majątek może być używany jedynie na cele statutowe lub charytatywne. Jarosław Kaczyński może dysponować ogromnym majątkiem na dowolne cele. Zgodnie z ustawą partia może użyczać posiadane przez siebie nieruchomości i lokale jedynie na biura poselskie i senatorskie oraz biura radnych gminy, powiatu albo województwa. Kaczyński kontroluje kilka budynków i placów w centrum Warszawy, które przynoszą spore dochody. Nie łamie ustawy o partiach politycznych, gdyż majątek należy do fundacji i spółek, które formalnie nie są związane z PiS-em. Dają jednak utrzymanie ludziom związanym z PiS-em.
Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej