http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Komentarze

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj RSS Wyborcza.pl

Rzecznik broni władzy przed dziennikarzami

Ewa Milewicz
2006-11-08, ostatnia aktualizacja 2006-11-07 00:00

Rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski przestrzegł wczoraj dziennikarzy: ?angażując się w prowokacje, dziennikarz nie tylko sprzeniewierza się misji swego zawodu?.

Ewa Milewicz
Ewa Milewicz
Zdaniem rzecznika prowokacja polega "na podstępnym nakłanianiu do działania, mającego szkodliwe skutki dla jakiejś osoby, grupy lub organizacji społecznej". Narusza "zasady funkcjonowania demokratycznego państwa poprzez niszczenie kultury politycznej". Dziennikarz może się wtedy stać narzędziem działań "przeciwko państwu lub jego obywatelom".

Odwińmy myśl rzecznika z eleganckich bibułek. Chodzi o to, że TVN w programie "Teraz my!" zaszkodziła PiS. I naruszyła kulturę polityczną.

Rzecznik pisze, jakby TVN pokazała gołego polityka w kąpieli. Tymczasem pokazała polityków ubranych i zajętych czynnościami służbowymi. Wyborca dostał pokaźny pakiet informacji o niecnych zachowaniach polityków. Zobaczył, jak się kupuje większość rządową. I kto i jak buduje czyste dobro, czyli IV RP. Bez tego obrazu wyborca by nie rozumiał słów premiera, że już nie będzie rozmów z ludźmi o marnej reputacji.

Obraz nie był czarno-biały. Źle wypadli nie tylko nagrywani politycy PiS, ale i nagrywająca Renata Beger. Widz zobaczył, że ta kobieta zrobi wszystko, by się przypodobać swemu bossowi partyjnemu Andrzejowi Lepperowi.

Taśmy te dostarczyły nie tylko informacji o metodach polityki. Były też szkołą odróżniania opowieści fabularnej snutej przez rządzących od prozy życia.

Po co rzecznik broni PiS? PiS nie jest bezbronną, bezzębną myszką. Całymi tygodniami po opublikowaniu taśm politycy PiS nie wychodzili z radia i telewizji. Atakowali dziennikarzy.

Rzecznik praw obywatelskich powinien bronić przed dziennikarzami - ale zwykłych obywateli. Powinien, tak jak dziennikarze, być szczególnie krytyczny wobec rządzących.

Kochanowski taki był, gdy krytykował PiS za tryb zatrzymania Emila Wąsacza. Ta niezależność robiła wrażenie, bo zanim został rzecznikiem, startował do Parlamentu Europejskiego z list PiS.

Dlatego zwłaszcza ten rzecznik powinien sam sobie patrzeć na ręce. Żeby nie być adwokatem rządzących, zwłaszcza tych.

ŹRÓDŁO:


Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne