Na uroczystości 60. rocznicy powstania węgierskiego wyjechała do Budapesztu grupa z Polski zorganizowana przez Kluby "Gazety Polskiej". TVP Info przeprowadziło krótką rozmowę z trzema uczestniczkami wyprawy. Panie przekonywały, że chodzi im głównie o to, by razem z węgierskimi przyjaciółmi przeciwstawić się muzułmańskiemu zalewowi Europy. - Europa ma korzenie chrześcijańskie, a islam to obca kultura - mówiła pani z Wejherowa. - Muzułmanie chcą podbić Europę, a my, niestety, na to się nie godzimy, gdyż jesteśmy przywiązani do naszej chrześcijańskiej religii i kultury.

Tłem rozmowy był pomnik Józefa Bema, bohatera Polski i Węgier. To pod tym pomnikiem 23 października 1956 r. zebrała się manifestacja budapeszteńczyków, która ruszyła pod parlament, a następnie pod gmach radia, i która dała tym samym początek powstaniu przeciwko władzy komunistycznej.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej